Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Płaszczyk z bawełny- "Moindie" - jedyny taki...;)


Zupełnie zwariowany, szalony projekt z bawełny,
 jaką miałam w soczystych kolorach w domu;)


Zazwyczaj robię rozmiarem dla siebie, dlatego obszerny;)


Jednak oddaję go w dobre ręce pięknej, 
rudowłosej Renatce;)


Tu jeszcze z nitkami.




Bardzo jestem z niego zadowolona, 
chociaż pracy przy wykończeniu masa;)





Tu rękaw.




Dane techniczne;
włóczka; bawełna 100%
waga; 1,05 dkg
rozmiar; L-XL
w biodrach; 124 cm
długość; 96 cm
projekt; autorski
wzór kwadratu; z netu
kaptur; projekt autorski



PS.
Mój dorosły syn powiedział;
"Ładny...jak szlafrok;)"
Ech, mężczyźni...:)

Ale to nie jest szlafrok,
to moje marzenie o Indiach...
może kiedyś;)

piątek, 2 sierpnia 2019

Bawełniany kardigan (płaszczyk) z kapturem- "Mohito dla zakonnika"




Historia tego stworzonego przeze mnie melanżu  jest długa:)


Najpierw, dobre kilka lat temu, o tu i tu ;)
zachciało mi się bawełnianej bluzeczki. 

Ponieważ nie miałam bawełny w wystarczającej ilości z jednego koloru- 
postawiłam na melanż, oraz stopniowe wyrabianie zapasów.


Zaczęłam mieszać....i zmieniłam koncepcję. 
Ja - kobieta o figurze bałwanka;)...nie, krótka bluzka
 (czyli tradycyjnie do bioder) odpada;( 
Lepsza tunika, pomyślałam...i tak powstała prawie sukienka- Venus z Milo. 


Przymierzyłam, popadłam w głębsze kompleksy, schowałam do szafy na samo dno. 

Zajęta innymi pracami nie wracałam do niej, mimo, 
iż kilka razy Venus się z szafy wysypała;) 

Ostatnio, od roku staram się pozbywać włóczek, bo jest ich zdecydowanie za dużo. Wyrobiłam kilogram tęczowej bawełny w szydełkowym płaszczyku, (o nim niebawem)... i natychmiast musiałam mieć na drutach następny kilogram;) 


Venus znów się wysypała...przymierzyłam, o nie! 
Wyprałam, sprułam natychmiast i tak, w czerwcu powstał Mohito;)


Jeszcze w trakcie pracy spodobał się smukłej Ani, 
rękawy więc nieco dłuższe.



Po raz pierwszy w życiu robiłam kaptur na drutach 
i tylko tu użyłam igły do zszycia.

Cały płaszczyk robiony w jednym kawałku;)






Zdjęć na "ludziu" brak, może dostanę od Anny;)




Dane techniczne;
włóczka; bawełna, len, jedwab, nieco akrylu w mieszankach
druty; 6 mm
waga; 90 dkg
rozmiar; L-XL
w biodrach; 120 cm
długość; 96 cm
projekt; autorski

poniedziałek, 29 lipca 2019

Wełniana chusta szydełkowa "Jesienna mgła"


Kolejna chusta, zrobiona kilka lat temu...

 ...grzecznie czekała na wszycie nitek.


Pomieszałam tu cieniowaną wełnę, 
oraz mięciutki, fioletowy moherek (mieszanka).



Kolory nieco przydymione, 
jakby jesienne łąki z ostami, otulone mgłą.


Dane techniczne: 
- wzór: projekt własny
- włóczka:  cieniutka wełna,  moher z akrylem
- szerokość w ramionach: 175 cm, 
- wysokość w dół od karku: 90 cm,
- waga: ok. 25 dkg.

wtorek, 16 lipca 2019

Bawełniane kwiatuszki do przyszycia;)




Dawno nie było, 
chociaż bardzo lubię je robić;)






                                               Moda na boho i "flower power" nadal trwa:)




I bardzo mnie to cieszy, 
bo sama jestem z tego pokolenia;)

środa, 3 lipca 2019

Beżowy płaszczyk szydełkowy "Fresh";)



Na obraz i podobieństwo płaszczyka szarego, 
zrobiłam beżowy z cytrynowo-neonowym paseczkiem.



Monika kupiła sobie super butki, o te;)


I to do nich dorobiłyśmy płaszczyk- kardigan.



I tym razem nie obyło się bez komplikacji, 
bo źle zrozumiałam i sądziłam, że nasza cytrynka ma być wkoło;)
Na szczęście cyknęłam fotkę;)




Nawet się zapaliłam do tego pomysłu, 
bo już widziałam moją wersję Chanel;)



Ale jednak nie o to, nie o to...;) sprułam i zrobiłam tak, jak ma być.
Tu połączone kwadraty, w trakcie pracy.


Kieszonki są, jak zwykle pojemne;)



Płaszczyk miły, ciepły, lekki, waży 80 dkg.

Lipiec zapowiada się pod znakiem bawełny;)


środa, 26 czerwca 2019

Taj Mahal po liftingu;)



Po rocznym, dość intensywnym użytkowaniu płaszczyka z bawełny 
okazało się, że znacznie się wydłużył. 
Rękawy również. 
Zaproponowałam Monice, że skrócę wszystko.


Odjęłam nieco rękawy, dół
 i zrobiłam nowe ściągacze. 


Wcześniej było tak;)

.         
Teraz jest wygodniejszy:) 
a ja zadowolona.

Edit;
Kieszenie też podniosłam wyżej,
ale tego nie mam na fotkach.