Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 20 sierpnia 2016

Szalik boa- w tęczowe paseczki:)



Już od dawna zauroczona byłam   długimi szalikami, 
gdzie tęcza miesza się z gładkim tłem lub z inną tęczą. 


Szczególnie podziwiałam je na blogu naszej sąsiadki z Rygi,
blog Ceitapasaule
Postanowiłam z pozostałych po swetrach kołowcach, 
melanżowych włóczek zrobić podobny,  
ale odkładałam to na inny czas.


Jednak kiedy zobaczyłam podobne szaliki 
u Karoliny z Liloppi
po prostu złapałam zachęcona za druty:)
Początkowo chciałam bardzo neutralne tło- wybrałam czarny moher polski. 
Mam go sporo:))  w różnych kolorach.
Po ok 30 cm, przyłożyłam go do twarzy, wydał mi się z lekka gryzący. 
Nie wiem, czy to akurat wpływ mojego uczulenia na kosmetyki, 
miałam wtedy bardzo podrażnioną i nadwrażliwą twarz, wiec sprułam. 


Włóczka cieniowana jest milusia, mięciutka,
 robiłam z niej nawet dla dzieci kocyki, jak wiecie.
Zanurkowałam więc w pudłach i znalazłam
 (od zeszłej zimy przekładaną z planem na czapkę;) mieszankę szarej , 
miluchnej wełenki, 
gdzie skręt i grubość prawie taka sama. 
Szybko wydziergałam mojego" boa":)


Boki niemiłosiernie mi się zwijały, chciałam jednak pokazać przejścia kolorów w szerszym szalu....skończyłam, zwinęłam  w rulon, z nadzieją, że się troszkę odkręci na bokach...:) 
A gdzie tam!:) Boa jest niezniszczalny, tzn. skręca się, wije  i robi co chce:)
Myślę sobie , spruć, nie pruć....szkoda pracy. 
Dorobiłam szydełkiem wkoło szarym kolorem prosty pasek. 
To nieco zdyscyplinowało szalik. 
Ten jest akurat nieskończony, jeszcze niteczki do schowania
 i mam w planie dorobić chwościki na końcach. 


Następny już na pewno ujarzmię prawymi oczkami na bokach, 
bo gładki jersey bardziej mi się podoba niż same oczka prawe. 


Jak dorwę chętną modelkę, pokażemy "boa na ludziu":))
Szalik jest do wzięcia, od zaraz, jakby  się komuś spodobał:).
A pasiasty sweter kremowy z poprzedniego postu,
 dzierga się bardzo powoli, niespiesznie, 
w międzyczasie:)

PS.
Podaję przepis na mój szalik;
- nabieram 4 oczka,
- robię kilka rzędów   gładkiego tła,
-dobieram obustronnie, po jednym oczku (zaraz za oczkami brzegowymi) co 2 rzędy, przez ok. 50 cm
- dobieram obustronnie po jednym oczku co 4 rzędy, przez ok 30-40 cm
- robię prosto, bez dodawania oczek długość jaką chcę,
- jestem już za połową szalika, więc adekwatnie gubię po jednym oczku obustronnie tak samo jak dół szalika:)
- całość ma być symetryczna lub prawie:)
 w zamotanym szalu wszystko się gubi:) 

wtorek, 16 sierpnia 2016

Coś dla siebie...czyli prawie "piórkowy" sweter robiony od góry:)





To moje trzecie podejście do swetra robionego od góry, na drutach z żyłką. 
Pierwszy miał być rozpinany- zimowy z warkoczami o tu:)
Sprułam, bo źle sobie obliczyłam wówczas oczka, 
zwłaszcza na plecach, nie miałam wtedy wprawy w robieniu i dodawaniu oczek na raglan.
Teraz wychodzi mi on zdecydowanie lepiej:))


Drugie moje podejście, to szara bawełna z lureksem i cekinami, 
na razie odłożyłam, bo jednak aura za chłodna. 


Ten sweterek robię z podarowanej przez Elę włóczki, 
tym razem ze złotymi cekinkami.
Dodałam nieco cieniowanego moherku. 


Postanowiłam uwiecznić etapy postępu prac, 
oraz moje towarzyszki. 



Tu Lalusia bardzo zainteresowana kłębkami..:)


Sarenka jednak szybko umościła się w kadrze, 
lubi być tam, gdzie coś się dzieje, zwłaszcza na drutach:))


sobota, 13 sierpnia 2016

Różane poduszki Magdy:)



Pamiętacie te poduszki ? 
Dostałam od Madzi na razie tylko jedno zdjęcie, 
 z Jej domku, to się chwalę:))

Następne chyba będą już skarpety? :) 
Aura taka, że ja wieczorami bez wełnianych ani rusz:)
Do miłego 
mili moi.

czwartek, 11 sierpnia 2016

Dwie szydełkowe poduszki i...Sarenka;)



Te obie poduszki właśnie lecą z Alinką za granicę, 
spodobały się , uf!:)


Miło jest mi czytać, że podobają się Wam poduszki, 
ale jeszcze milej, gdy piszecie mi w postach, 
że Sarenka   też Wam się podoba w swojej roli:)


 Dziękujemy,
 ciasteczko jako nagroda już zjedzone:))


Więc co tu dużo pisać, 
kwadratowa poduszka ma dwie strony inne.


Wybrałam taki wzór z powodu małej ilości czasu na jej zrobienie,
 użyłam tylko 4 kolorów;
pomarańcz, dwa odcienie różu, po dwa turkusu
 i taka roślinna zieleń indyjska;).


Obie są  zapinane na plastikowe zatrzaski, i obie z akrylu, 
jedynie w kółeczkach nieco wełny.


Moja szczęśliwa psina stwierdziła, 
że trochę pobryka przy zdjęciach i np. jak siedziała, czy stała, 
tak nagle bach na plecy i robiła koziołki:) 


Jest zwariowana (jako i ja), 
ale bardzo radosna pomimo swoich 10 lat:)
W przeliczeniu na życie człowieka ma 56 lat.
Wniosek;
obie jesteśmy po 50 - tce:)

środa, 10 sierpnia 2016

Tęczowa poduszka i Sarenka:)



Dzierganie tęczy działa na mnie zawsze bardzo pozytywnie:)
Nastraja optymistycznie, wszak to symbol nadziei,
 a ja lubię ją mieć przy sobie.

Tym razem zrobiłam poduchę ciut większą niż planowana, 
ta ma ok. 45 cm.


Następnym razem chyba pokuszę się o dywan:))
 by dłużej nacieszyć oczy.
Obiecuję sobie za każdym razem, 
że uszyję większy wkład do poszewki, żeby nie była taka oklapła
a kształt był naprawdę kolisty i...
zapominam...aż do następnej poduchy:))


Jak widać, moja Sarenka nie odpuściła sesji.
Jak ktoś nie zna mowy psa:) ona się tu śmieje:))


Zwłaszcza jak jej powiem, że jest "ślicznym psem", 
choć nietypowym mieszańcem z dużymi uszkami:))


Tu zajawka następnej poduszki, oczywiście zdjęcia będą razem z Sarą
- po prostu nie mogło być inaczej:) 

wtorek, 2 sierpnia 2016

Tęcza zamknięta w kole:)


Do zrobienia okrągłej poduszki potrzeba co najmniej 4 kół;))



Tak, tak, poduszka ma być jedna:)


A serio...po prostu w trakcie nurkowania w pudłach z włóczką, 
oraz postępu pracy zmienia mi się koncepcja przejścia kolorów. 
Poza tym lubię mieć wybór;)


Moje zdjęcia w necie niestety trochę przekłamują kolory, 
w realu nie są takie krzykliwe.


Tymczasem do zobaczenie niebawem,
 z gotową poduchą;)


czwartek, 28 lipca 2016

Komplet szydełkowy dla dziecka- koc i poduszka :)








                                           W ten komplet włożyłam sporo czasu i pracy, 
ale jak wiecie, 
wprawa pozwala na szydełkowanie prawie z zamkniętymi oczami:)





Poduszka ma nietypowy kształt, 
tym razem w prostokącie.


Obie strony to małe kwadraciki, 
zapinane na zatrzaski.


Dane techniczne: 
wymiary narzuty: 130 x 170 cm  czyli 180 kwadratów
waga; ok. 1,5 kg
poduszka; 30 x 50 cm
włóczka; akryl i biała bawełna z akrylem



Mam nadzieję, że zarówno jak i czapeczki z bucikami 
tak i ten komplet będzie długo służył i cieszył oczy:)


wtorek, 19 lipca 2016

Patchworkowa czapeczka szydełkowa:)



Jeszcze jedna czapeczka dla maleńkiej dziewusi:)


Ta jest  nieco grubsza, pastelowa, każdy kwadracik inny.
Na dole, jak przystało na normalną czapeczkę;)) 
ściągana na sznureczek.


Mieszanka bawełny z akrylem jest ta sama, 
z jakiej robię ostatnio kocyki.


A tu zdjęcie Lusi, w letnim oknie;)
Jedno z tych ; "archiwum domowe".

W końcu mamy lipiec:))