Dawno temu, rzucając studia matematyczne w "Chorele"...
 Wiecie, gdzie one leżą? zaraz na prawo, koło Seszeli:))...
 Nie sądziłam, że w późniejszym życiu tyle się nawpisuję okręgów w kwadrat,
a nawet w prostokąt:)



Nie wiedziałam też, że tyle "naobliczam" się metrów kwadratowych,
z kuli zrobię nieskończoność odcinka i wiele innych ciekawych implikacji:)) ...



Wiedziałam tylko, że życie jest
rachunkiem prawdopodobieństwa:)