Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 11 sierpnia 2017

Płaszcz na drutach "Pacific AQUA":)



Ten długi kardigan z paskiem,
a raczej płaszcz miał już dwie odsłony:)


Tu i tu:)


Jednak tym razem udało mi się namówić kilka dni temu, 
osobistą modelkę, pomimo upalnej pogody....:)


Sweter jest zrobiony w jednym kawałku,
jednak nadal ma niewszyte nitki..


Nadal nad nimi dumam, jak lepiej;)) z...czy bez....?
Nitki są na razie na lewej stronie:))


Płaszcz ma rozmiar uniwersalny: od S do L, a nawet XL.
W pasie wiązany szerokim paskiem.


Przewaga tu owczej wełny, ręcznie farbowanej i sporo moheru.
Dlatego cały waży jedynie 90 dkg.


Jest niesamowicei lekki, miękki i ciepły,
można go nosić przez 3 pory roku:))


Na razie nie ma właścicielki:))


Będą powstawały inne wersje kolorystyczne;))

środa, 9 sierpnia 2017

Chusta na drutach "Free colors" :)


Tę chustę robiłam w kwietniu i maju:)
O tu:)


Niespiesznie, dla przyjemności, dobierając energetyczne i ciepłe kolory:)) 
Ponadto wybierałam przyjemne, mięciuchne i puchate włóczki:)


Sesja dziś "na ściance":)) w domu, z uciekającym słońcem, 
za to miękkim, cudownym  światłem. 


Ponadto zdjęcia robione  na wysokości -
obie z córką prawie lewitowałyśmy:)) 
Nie wspominając, że słoń mi się co rusz rzucał na ucho:))
Serio:))

Mam taką ozdobną zawieszkę ze słoniami indyjskimi 
i dzwoneczkami w oknie:))
One co rusz lądowały na mojej głowie:))
Śmiechu było co niemiara:))


To się zdjęcia ciut niewyraźne zrobiły:)



Chusta jest duża, mięciutka,
będzie miło otulić się jesienią i zimą:))

Dane techniczne:
Waga: 40 dkg
Wymiary;
Wysokość: 122 cm
Szerokość w ramionach: 200 cm
Włóczka: mieszana, wełna, akryl, moher, igiełkowa

niedziela, 6 sierpnia 2017

Morski szal na górskiej stacji:)


 Właśnie dostałam nowe zdjęcia od Agaty:) 



 Tym razem morski szal i maleńka,
zapomniana stacja ...gdzieś w górach;) 








Dopiero teraz widać, jaki duży szal otulą
tę delikatną dziewczynę;))

piątek, 4 sierpnia 2017

Rudy szal Agaty na Śnieżce:))


Jak miło...w sierpniowy, ciepły poranek otworzyć oczy i komputer...
i dostać takie zdjęcia swojej pracy:))


Moja ulubiona modelka- Agatka zabrała swój rudy
szal na Śnieżkę;)) sami popatrzcie;))



A Jej córka pięknie go prezentuje w całości...dziękuję dziewczyny!:))
Widzicie te miny, ludzie w strojach sportowych
a tu taka Górska Nimfa....)
Szal powstawał tu:) 

sobota, 22 lipca 2017

Trzy broszki do szali;)


Duży szal, czy też chustę dobrze jest czymś spiąć:)


Dziewczyny poprosiły o dorobienie broszek i oto są.


Ponieważ większość motków z szali wyrobiłam,
zostały mi tylko takie kolory. 

Broszka do szala z wrzosowiska ma wszyty
bardzo stary guziczek z brylancikiem.


Turkusowa broszka do szala Crazy sea:) również ma środek
w postaci perłowego,
nakrapianego guzika, niczym prawdziwa, morska perła;)


A broszka w kolorach jesieni będzie noszona przez 
piekną Agatę z tycjanowskimi włosami:),
do tego szala:)


Broszki w drodze, mam obiecane sesje w okolicznościach przyrody-
już się sama nie mogę ich doczekać;)))


Wszystkie są  lekkie jak puch, ich średnica to ok. 12 cm. 

piątek, 14 lipca 2017

Dałam się namówić...czyli o tym jak powstaje chusta pastelowa:)


Na fb dziewczęta prześcigają się w robótkach, 
pomysłach i dzierganiu:) 


Dałam się więc i ja namówić na "razem robienie" chusty ze wzoru:) 
Przy okazji jest nauka czegoś nowego;)


A skoro mam wykopaliska...


i takich pomocników;))... 



to nie sposób nie dziergać, 


w przyjemnych, pastelowych kolorkach:)

środa, 12 lipca 2017

Szal- eństwo na wrzosowisku czyli "Madness on the moor"



Kolejny big- szal zrobiłam na szydełku:)) 



Uwielbiam, jak wiecie taką kolorystykę;) 
na równi z morską:))



Tym razem, przy okazji zdjęć, moje skojarzeniowe myślenie:)
pognało ku wrzosowiskom:) 


Wmieszałam do różnych motków w odcieniach różu i fioletu, 
również nieco  malachitowej, 
pięknej zieleni, no i klapa, nie widać na fotkach:(. 



Pozwoliłam sobie kolejny raz udokumentować moje kolorystyczne,
abstrakcyjne  obrazy, jakie mam w głowie..:)
i pożyczyłam zdjęcie z netu:) 




O dziwo, są to polskie wrzosowiska,
rezerwat przyrody w Okonku,
koło Szczecinka:)
Źródło tu:)



Nie mogłam sie również oprzeć, by nie zrobić zdjęć pięknym liliom,
jakie dostałam od córki na urodziny. 



Takie prezenty są najlepsze, bo cieszą oko długo:)

Tu kilka zdjeć z innego dnia, 
jeszcze w trakcie dziergania;) 



Jak widzicie za każdym razem towarzyszy mi modelka- Sara:)


I dobrze, bo wg niej, jako odnośnikowi,  mogę sobie troszkę obrobić kolor, 
by uzyskać najbardziej podobny do realu:)





I jeszcze dane techniczne:
wymiary: 220 cm x 105 cm
waga: 36 dkg
włóczka; mieszanka moheru, akrylu, wełny  i alpaki