Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 10 października 2018

"Łowicki z warkoczykami" - płaszczyk:)



                                                  Jak widać, solidnie namieszałam :) 


Dziś krótko, za tu sporo zdjęć.



Lewa strona......lub prawa,
 jak się znudzą warkoczyki:)



Dane techniczne: 
Inspiracja : model ze swetra Vicher
Projekt: autorski, po sporych zmianach 




Rozmiar: oversize- L-XL:)
Materiał: wełna, mieszanki z akrylem, moher 
Waga: 1 kg
Długość: 100 cm
Szerokość w biodrach: 120 cm


Tu w trakcie pracy, z długimi nitkami.



Być może powstaną podobne;)

wtorek, 11 września 2018

Łowickie pasiaki na koniec lata:)


No cóż, przyszło mi zwolnić tempo, czasem tak bywa, 
że nie mamy wpływu na siły wyższe. 



Choroba rąk stawów zmusza do przerw w dzierganiu. 


Trzeba się też zastanowić, skoro mam chore ręce, \
czego tak naprawdę nie chcę puścić? 
Czego nie mogę złapać? 
To druga strona medalu naszego "Ja":)
...A jeszcze tyle mam planów, 
tyle projektów dziewiarskich w głowie się plącze...;) 


Tymczasem pomalutku dziergam duży sweter. 



Nie robię plagiatów i robię wszystko, 
aby sweter był tylko podobny do innego projektu. 


Ale o tym niebawem:)) 



Jak widzicie, praca wre, 
aktorka drugiego planu też musi być;) 

czwartek, 23 sierpnia 2018

Cieniowana chusta z merino;) ....w trakcie pracy:)


Sama sobie namieszałam kolory, z cienkiej przędzy merino,  
plus jedna,  cieniutka, kremowa niteczka akrylu i wełny:) 



Byłam ograniczona tylko kilkoma kolorami, 
ale to jeszcze nie koniec;)


Strach pomyśleć co by było, 
gdybym dysponowała wszystkimi kolorami:)) 

A serio, robię te chustę niespiesznie,
aktualnie odłożona, bo robię kolorowy kardigan- płaszczyk;)

Chusta być może będzie dla mojej ukochanej modelki:) 


Znacie to powiedzenie; 
"Dzieci są szczęśliwe, kiedy Mama jest szczęśliwa"...?


...Na odwrót też to działa:))

sobota, 11 sierpnia 2018

Przeróbka puchatego sweterka, czyli "Jagodowa impresja" wersja druga:)

 Czasem i ja coś przerabiam:) 
Poprzednia wersja była trochę przyciężka.
Monice nie spodobał się melanż z zielonymi wodorostami:)   

 
Zatem przerobiłam na bardziej lekką, pastelową wersję.


Najpierw odłączyłam zieleń w rękawach.


 I od tego momentu idąc w dół (poprzednie rękawy były robione od dołu) 
dorobiłam asymetryczne ściągacze.


Mieszanka jedwabiu i alpaki jest bardzo delikatna i puszysta.

  
Tu nowy dół sweterka.


 Ściągacz jest dość szeroki, ale tego nie widać, bo jest kolorowy:)
Tym sposobem powstał nam zupełnie nowy sweterek, jedyny taki:)

piątek, 27 lipca 2018

Jagodowa impresja :) czyli sweter moherowy, nieoczywisty:)



W ostatnim czasie naoglądałam się wiele swetrów z moheru. 
Ten zrobiłam w ekspresowym jak na mnie tempie:)) 


Po prostu wciągnęło mnie mieszanie nitek i kolorów.


Byłam ograniczona pięcioma motkami alpaki i moheru. 


To cieniutka niteczka, zwłaszcza moher z jedwabiem. 


Wymyśliłam więc, że dołożę jeszcze cieńszą 
nitkę przędzy wełny merino.  
Nie ma tu ich na zdjęciach.


Miejscami jest to mieszanka samej alpaki z Alpaką Brushed. 


Tym razem rękawy zrobiłam ciut krótsze, a szerokie. 



W noszeniu, z doświadczenia wiem, że rękawy z cienkiej, 
moherowej nitki naciągają się przy tak luźnych splotach. 



Pomieszałam też rozmiar drutów. 
Głównie robiłam na 5 mm ale 
1/3 swetra zrobiona jest na grubości 10 mm.




 Efekt jest widoczny bardziej w realu:)



Dane techniczne; 
Włóczka; Alpaka, Alpaka Brushed, Kid Silk, przędza 100% merino.
Waga; 24 dkg
Rozmiar; XXL
Projekt; autorski