Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 29 września 2009

Zawsze nie w porę...

Znów środek nocy...dziś nie śpię z innego powodu.
Nad ranem telefon...bardzo smutna wiadomość....
Niedowierzanie...jeszcze myśli logiczne, chłodne...potem coraz więcej pytań, potem lęk...potem strach...a na końcu wyobraźnia....
Strach przed niewiadomym nosi w sobie każdy z nas...
Bunt przed nieuchronnym...a przecież śmierć, to cząstka naszego życia, naszego ja....tu na Ziemi.
Żałobę każdy przeżywa inaczej...najważniejsze, aby zrobić to świadomie...do końca.
Nie chować jej resztek z jakiegoś powodu, pozwolić przejść tym wszystkim uczuciom, jakie nas ogarniają, dać im  wybrzmieć, poprzyglądać się.
Żeby później było łatwiej się podnieść i iść dalej...żeby żyć...

1 komentarz:

  1. Wygląda na to, że Twoje serce już chce się wydostać z tego zakręconego słoika. Witaj

    OdpowiedzUsuń