Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 6 marca 2010

Na ramiona:)






Jestem na ukończeniu chust - na razie błękit szwedzki:) i taki bardziej zimny- norweski? :)
Ta jasna, to cudowna wełna z domieszką angory, połączona z szafirową niteczką świecącą.
Ciemna chusta, to włóczka boucle'a- mieszanka wełny i akrylu.
Super szybko sie je robi, mięciutka włóczka, duże szydełko, jakiś film do tego i dobra herbatka i " samo się dzierga'...no prawie samo:)

2 komentarze:

  1. piękne te chusty ! a najbardziej podobają mi się patchworki !
    pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne... Szczerze podziwiam za cierpliwość...
    Ja już jakiś czas się zbieram za zrobienie chusty. Nawet wzór mam coby pójść na łatwiznę ale... No właśnie, zawsze jest jakieś ale.
    To jak z sójką... co się wybiera i wybrać nie może...
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń