Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 10 kwietnia 2010

Od czego się zaczęło....





Wydawnictwo "De Agostini" dawno temu....udostępniło bardzo przystępnie opracowane "Łatwe i proste hafty krzyżykowe" w formie kartek do dużego segregatora. Był to dwutygodnik, dość drogi...ale co tam:)
Pięknie wydane, czytelne wzory..i co najważniejsze- masa małych, które lubię najbardziej. Wszystko podzielone na działy: np dzieci, ogród, kwiaty, bordiury, tradycja, a nawet szkoła- czyli podstawy haftu.
Z niecierpliwością czekałam na następny zeszyt do wpięcia:)
Pierwszy wzór jaki z tego wyhaftowałam, to właśnie ten samochód retro, dla syna...
I jak to u mnie ze słomianym zapałem, nie oprawiłam, przeleżał gdzieś w szafie...
Syn wyrósł...Pytam go ostatnio:..." może to sprzedamy?"... "E..nie szkoda, opraw mamo i powieśmy...."
...I teraz nie wiem, czy tak długo był cierpliwy...czy to tęsknota za dzieciństwem....? :)
Widać, jakie koślawe te moje pierwsze krzyżyki( no drugie...:) )kanwa jaka była wtedy dostępna akurat...ale, co tam..pokazałam:)

1 komentarz:

  1. świetne to autko -mojemu Krzysiowi się spodobało :) On na ścianie ma wyhaftowane dinozaury :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń