Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 12 czerwca 2010

Akacje, słowiki czyli sezon okienny:)





Nie mam swojego skrawka ziemi....ani balkonu.
Ale gdy już zaczyna być słonecznie i ciepło- okna mam na oścież otwarte.
Pranie suszę za oknem, a widok mam cudny, ukochane akacje, topole i płacząca wierzba(chyba:).
Zielenią koję zmęczone oczy szydełkowaniem czy haftem.
Akacje o wysokości 6 pięter mam na wyciągnięcie ręki prawie...:)
Gdy kwitną, a czekam na to cały rok...mogę nie spać wcale:) odurzona ich zapachem.
Nocny księżyc, zapach akacji, gwiazdy i chmury...i śpiew ptaków o 3.15:)
Ciągle jestem zawieszona nad ziemią....
A moje ukochane kociaki wykładają się na parapety, tuż obok wiszącego prania....
Prawie jak na wsi...prawie...:)

Pamiętacie wróżbę z dzieciństwa ...z liści akacji? :)

Pozdrawiam Was z mojego okna na świat:)))

3 komentarze:

  1. ale prawie robi dużą różnicę prawda ...
    piękne masz widoki przez okno...taki swój ogród bez ziemi :)

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, żeby dostrzegać piękno i radość w tym co nas otacza i co się ma w zasięgu wzroku :) Czytająć Twój zachwyt, również dostrzegłam urok miejsca i poczułam zapach akacji...pozdrawiam Krysiu serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hello from Norway! I wanted to go for a visit to my followers on my blog. The trees are beautiful, a view to a tree gives an impression of nature. You are making very nice crocheting!
    Have a nice summer! Marit

    OdpowiedzUsuń