Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 30 lipca 2010

Groch z kapustą, czyli narzuta skończona:)











Mam Wam tyle do pokazania, ale po kolei:
- narzuta skończona - mniejsza, pastelowa - jestem zadowolona z efektu, więc wykorzystałam ją jako tło do prezentacji:)
- dostałam niespodziewany prezent od Giny z Chałupkowa:)- czyli mam swoją królisię:)))) -(dziękuję Kingo) i jeszcze świecznik taki jak lubię.. i jeszcze coś..ale o tym w następnym poście...
- obiecana namiastka moich torebek szarych - z poprzedniego postu
- koty nie chciały pozować do zdjęć...:( to pokazałam Wam, jakiego mam trzeciego :)na półce....

Pozdrawiam wszystkich zaglądających w ten deszczowy piątek:)

sobota, 17 lipca 2010

A miało być o torebkach:)))









Tak tak, o tych z szarego papieru, co sama sklejam, dziurkuję, szydełkuję do nich sznureczek, naklejam wycinankę z gazet i nie tylko..:) i czasami wkładam Wam do paczuszki:))na Pchlim:).
Ale tam...dla ochłody - chłodne błękity - narzuta, a jakże:)
I jeszcze moje różowe, śląskie niebo i kot na pralce....w oliwkach.
Jak to kot..:)
Mój szarak ma zielone oczy - co w rodzinie normalne, po mnie:)
Mam nadzieję , że kumacie.....wszystko przez ten upał...:)
Pozdrowienia z mojego okna Wam zasyłam:)

niedziela, 11 lipca 2010

Morskie klimaty...czyli nurkowanie na wyspę skarbów:)











Przekonałam się kilka razy, że w moim pudle z kartkami można wszystko znaleźć:)
A że tęsknię za morzem, to ułożyłam kolaż dla Was ...i dla Eli:)
Poczta pantoflowa jest najlepszą od stuleci...
Dziś rolę "pantofla" pełni net.
Dlatego, dziś taka haftowana reklama..dla Eli.

Zdecydowanie polecam jej pensjonat;
http://ela-wczasy.net.pl/
Jak widzicie, pyszna kawka , smaczna rybka, podróż statkiem, złote piaski i muszelki.


Czyż do szczęścia trzeba czegoś więcej?
Pozdrawiam Was kochani lipcowo, upalnie ale z chłodną morską bryzą:)


PS. Na hasło : "Galeria Misz-Masz" otrzymacie rabat:))))

piątek, 9 lipca 2010

Różowo i słodko:) dla panny B:)










"Mamo, skasuj moje zdjęcie..." prosi Miłek...
" bo tam jestem bez koszulki...:( ".
Hm...nie robiłam koszulek..jeszcze...:) ale bolerko..i owszem:)
Skończyłam to, co jakiś czas temu Wam pokazałam w zalążku.
Niestety..zdjęcia bez opalonej pięknej modelki, bo ta smaży się na plaży...:)
I dobrze..:)
Bolerko z długimi rękawkami, dorobiłam broszkę- kwiatek - symetryczny jak zwykle
( a miał być artystycznie krzywy..:).
Lato mamy piękne, więc bolerko na wieczorne tańce..jak najbardziej - do sukienek na ramiączkach, romantycznych, zwiewnych...ach, rozmarzyłam się:)
Buziaki dla Was.