Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

poniedziałek, 28 lutego 2011

Zaległe, kolorowe, nocne sprawy:)






Między jedną narzutą a drugą.....prawie jak między ciszą a ciszą ...i w ciszy,
bo najczęściej nocami - powstają chusty i małe kocyki.
Kremowa chusta- wzór Wam dobrze znany:) już prawie ukończona.
Z cieniutkiej, delikatnej włóczki.
Fioletowa- to pozostałość po narzucie- wełna z domieszką- nieco grubsza w kolorze ciemnego fioletu.
A kocyk- taki babciny wyszedł- brakło niestety melanżowej włóczki, dołożyłam miękkiej turkusowej i brązu w kolorze czekolady.
Chcę wykończyć puszystymi muszelkami...ale nie wiem jak ładniej.
Czy zostawić zwykły brzeg?

Dobrego poniedziałku dla Was:)

5 komentarzy:

  1. Te nocne sprawy są fantastyczne! Jak to miło przed snem nacieszyć oczęta :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne prace. Wykończenie muszelkowe to dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  3. mi bardziej podoba się muszelkowe wykończenie kocyka:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uważam za szczęśliwy traf fakt, że zabrakło Ci włóczki melanżowej, wykończenie kontrastowe, które zaproponowałaś tylko upiększyło kompozycję, świetny minikocyk!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam za szczęśliwy traf, że zabrakło Ci włóczki melanżowej, dodanie turkusu i ciemnego koloru (na zdjęciu wygląda na fiolet) tylko upiększyło kompozycję

    OdpowiedzUsuń