Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

poniedziałek, 17 października 2011

Nocne, morskie opowieści:)




Uśmiecham się do Was, ale jakoś mi nie do śmiechu- dopadły człowieka pracującego zatoki- katar mutant jakiś- osłabienie wprost zwalające z nóg- walczymy z tym paskudztwem razem z córką.
No więc spać nie mogę- bo drogi oddechowe nie chcą ze mną współpracować i nerwy mam okropne,
bo zamówienia leżą..:(((
Żeby tak zupełnie odłogiem nie leżały, coś dziergam- siłą woli bardziej:)
W kolorach morskich- maleńka czapeczka dla noworodka- już dziś prawie ukończona - ale całość innym razem:)
Włóczka ozdobna melanżowa jest na tyle ciekawa, że powstaje kolejna chusta misz- maszowa:), z moherem w kolorach błękitu, kremu, turkusu.
Będą i mitenki- do kompletu.

Trochę się usprawiedliwiłam mam nadzieję, przed Wami.

Chętnie zbiorę i wykorzystam Wasze domowe- wspomagające leczenie- sposoby na zatoki.
Szczere życzenia zdrowia też chętnie przyjmę:)) bo do hipochondryków nie należę:)

1 komentarz: