Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

poniedziałek, 28 lutego 2011

Zaległe, kolorowe, nocne sprawy:)






Między jedną narzutą a drugą.....prawie jak między ciszą a ciszą ...i w ciszy,
bo najczęściej nocami - powstają chusty i małe kocyki.
Kremowa chusta- wzór Wam dobrze znany:) już prawie ukończona.
Z cieniutkiej, delikatnej włóczki.
Fioletowa- to pozostałość po narzucie- wełna z domieszką- nieco grubsza w kolorze ciemnego fioletu.
A kocyk- taki babciny wyszedł- brakło niestety melanżowej włóczki, dołożyłam miękkiej turkusowej i brązu w kolorze czekolady.
Chcę wykończyć puszystymi muszelkami...ale nie wiem jak ładniej.
Czy zostawić zwykły brzeg?

Dobrego poniedziałku dla Was:)

czwartek, 24 lutego 2011

Wyniki zielonego Candy:)






Losowanie się odbyło, zielony szalik boa wygrała "Lusiaczka".

Nagrodę pocieszenia - niespodziankę również z dzianiny wylosowała "Lewkonia":).

Gratulacje i proszę o mail z adresem:)

Dziękuję za udział w zabawie.

W tak zwanym międzyczasie - na szybko - zabrałam się za mały kocyk- z odzyskanej włóczki.

Pozdrawiam nadal zimowo:)

poniedziałek, 21 lutego 2011

Przedłużam Candy:)





Ze względów technicznych przedłużam Candy do 23 lutego.

Dodatkowo będzie rozlosowana nagroda-niespodzianka:))
Wyniki ogłoszę dnia następnego.

Zapraszam chętnych- dopisujcie się :)

Pozdrawiam zimowo:)

piątek, 18 lutego 2011

Dzień dobry- czyli Dzień Kota:) - każdego dnia!


I taki też będzie każdy dzień- mam nadzieję - nie tylko dla naszych domowych kociaków...ale i dla kociaków i psiaków, którymi opiekuje się Ori w domu Tymianka:)



Ori boryka się ostatnio z finansami dla swoich domowników i podopiecznych.

Jakiś czas temu stworzyła Sklepik pod Orionem - by podratować budżet.

Ale ponieważ w mediach siła - mój apel do Was- kochane moje artystki:)

Piszcie do Ori- by Wam udostępniła bloga - sklepik.

Podarujcie swoje małe rękodzieła na ten dobry cel.

Zasady działania będą takie jak np. w Artyści dzieciom.

Wszyscy kochamy zwierzęta - wiem, że nie muszę Was namawiać:)

I proszę- umieście linki na swoich blogach z taką informacją dla Waszych znajomych.

I ruszamy!!!!!!:)

w Polskę, Europę a może i dalej?- wirtualnie:))


A na zdjęciu- moja Lala w wannie:))a pod nią, w wiadrze ciepła woda.

No coż- nie mam pieca kaflowego, bo pewnie tam by się wylegiwała:))

Dziękuję, że zaglądacie do mnie, zapisujcie sie na Candy:)

Dobrego dnia dla Was i Waszych zwierzaczków:)

wtorek, 15 lutego 2011

Candy- jeszcze zimowe ale zielone:))


Zapraszam chętych do udziału w kolejnym Candy:) czyli cukieraski rozdaję.
Zdrówko najważniejsze - wiadomo, zima jeszcze trwa, więc tym razem szeroki, ciepły szalik w wiosennych kolorach.
Jest bardzo długi- jak wąż boa:)ma 240cm.

Serdecznie zapraszam.
Zostawcie proszę komentarz pod postem i podlinkowane zdjęcie na swoim blogu.

Candy trwa do 20 lutego- czyli bardzo szybkie, żebyście zdążyły się owinąć tym szalikiem jeszcze tej zimy:)

Pozdrawiam serdecznie, jakem zielonooka:)

PS. Osoby nie posiadające bloga- sympatyczne- zapraszam również:))

sobota, 12 lutego 2011

Walentynki z przymrużeniem oka:)





Tak się zabawiłam serduszkowo, kwiatowo;)
Poznajecie nasze "gadki - szmatki"?

Niech zakwitną Wasze serca od dziś :)

wtorek, 8 lutego 2011

Maczki w klimacie sercowym:)



Na prośbę pewnej artystki - Pauli zrobiłam szydełkową, dużą, czerwoną broszkę i kolczyki.

Miękka wełenka w żywoczerwonym kolorze, na brzegach czarny moher.

W środku hematyty i koralik perłowy.

Już bardzo dawno zrobiłam na szydełku etui na telefon.

Przeleżał w szufladzie aż do dziś, gdzie mi wpasował się w kompozycję:)

Paula lubi czerwony kolor- a skoro sztandarowym "kwiatem polskim"jest mak- tak też nazwałam ten komplet.

No to jeszcze mi zostały teraz chabry, malwy, bławatki......i inne ładne kwiatki...

"Bukiety wiejskie, jak wiadomo, wiązane były wzwyż i stromo...."

Czyj to cytat? :)

Polonistki! - proszę dać szansę innym blogerkom:)

I bez "wygooglowywania" proszę:)

Pozdrawiam Was gorąco jak ...mak z serduszkiem:).




piątek, 4 lutego 2011

Szyjecie Wy- szyję i ja:))




Włóczka wreszcie przyszła- mogę spokojnie dokończyć sporo opóźnione narzuty.
Zszywam ręcznie, poprzednio łączyłam szydełkiem. Ale przy kołach- jest to raczej niemożliwe- bo ścieg szydełkowy jest przechylony w jedną stronę i powstałby istny misz-masz:)).
Jeszcze tylko poduszka, wałek i następna praca czeka.

Jak nigdy do tej pory nie robię serduszek, kartek walentynkowych itp:))
Ale być może mnie coś napadnie- jak patrzę na Wasze blogi i oryginalne pomysły.
Twórczego weekendu Wam życzę:)