Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

niedziela, 22 maja 2011

Piechotą do lata:)




Nie wiem jak u Was, ale za moim oknem kwitną już ukochane akacje, pachną cudownie i odurzają swym słodkim, zmysłowym aromatem:)
A ja już boso, no prawie :)-mogę iść piechotą do lata...bo już jest tuż tuż.
Kocham ten czas, tylko jak co roku ciągle mi go mało i mało:)

Kwitną też głogi - ale o tym za dni parę;)
Niedzielne buziaki dla Was.

czwartek, 19 maja 2011

Zielone dylematy:)jak kocie oczy:))










No i mam problem:)
- dodać kosmatą włóczkę do tej narzuty szydełkowej czy raczej pozostać przy "gładkim" patchworku?
Włóczka nie dość, że wyglada jak futerko, na dodatek jest cudownie miękka i cieniowana.

A poza tym kończę biało-kolorową i na zmianę szydełkuję zielone, duże kwadraty, żeby nudno nie było, a w międzyczasie kółeczka kolorowe do następnej :)

Czyli niecierpliwość na całego - musi się dziać kolorowo wkoło mnie!

No i na dodatek moje kocięta ze mną w pracy:)- słonko ich rozbraja na całego:).

Pozdrawiam zielono, majowo, wiosennie:)

wtorek, 10 maja 2011

Eco-koperty czyli innowacje cd;)




Jak wiecie, nadal wysyłam w świat moje koperty, ale przyszła pora na zmiany;)
Pocztowe panie z okienka zbuntowane lekko, z przekąsem i wielką łaską (kolejny raz) przyjęły córce moje listy: że szyte;(, kolorowe;( i znaczki podobno się nie kleją a pieczątek nie widać itp.
Moja rezolutna córka pyta grzecznie;
"A o ekologii Pani słyszała?,że teraz w modzie?"
I tym skutecznie zamknęła się buzia nadąsanej Pani;)
Ale ja, nie chcąc stracić zbuntowanych posłańców w osobach moich latorośli....zmodyfikowałam koperty- jest czytelnie i eco, lecz zabawy z maszyną więcej...;(
A miało być łatwo, prosto i tanio;)

A na osłodę polecam francuskie ciastka z czekoladą prawdziwą i herbatką zieloną z opuncją;)
Takie ciastka piecze bez chemii mój ulubiony od 25 lat piekarz -za rogiem;)
Pieczywo u niego fantastyczne i od zawsze pakowane w papierowe, szare torby.
Da się i eco, i ze smakiem? Tylko chcieć:)

Do miłego następnego razu;))

niedziela, 8 maja 2011

180 kwadratów dla bardzo cierpliwej Magdy;)




Słonko, ciepło, wiosennie, aż chce się pracować i żyć;)ale nie ukrywam, zmęczona bardzo ostatnio jestem...by nie powiedzieć- znużona.
I muszę przyznać, że proporcje między pracą a wypoczynkiem mam bardzo nierówne, ech;(.
Proza życia i jego szarość i mnie dosięga - choć zdjęcia mówią co innego.
Dobrego tygodnia dla Was;)

piątek, 6 maja 2011

Życie niczym patchwork...czyli "żyj kolorowo";)







Już wiem, czemu lubię patchworki-przypominają nasze życie; biało-czarne zazwyczaj, niczym dzień i noc...
Tylko miejscami pojawia się kolor szczęścia, smutku, miłości, radości...nadziei...

Moje poduszki szydełkowe w formie kwadratu i z kwadratów;)które jakoś długo nie chciały się skończyć- niebawem dostępne będą w pewnej ciekawej galerii;)

A ja uciekam do moich ciągle zaległych prac;)- równie kolorowych;)