Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

niedziela, 28 sierpnia 2011

Bawełniane kółeczka:)




do kocyka dla dziewczynki, która w tych dniach zawita na naszym świecie:))
To spieszę się, by maleństwo miało kolory tęczy wkoło siebie:)
Pozdrawiam niedzielnie i wyjątkowo pracowicie:)

piątek, 26 sierpnia 2011

Kogel - mogel z bitą śmietaną i pistacjami :)







Szydełkowa , patchworkowa narzuta z dużych kwadratów skończona jakiś czas temu, ale ten upał....jakoś nie pozwala mi jasno myśleć i pracować:)
Nie, nie narzekam, ale zbyt duszno, jak dla mnie- pogoda burzowa mi nie służy:(

No, to jak o pogodzie już było:))to do kompletu poducha:)
I tyle gadki na dziś:)

Reszta na zdjęciach, pozdrawiam upalnie z mojego okna:)

czwartek, 18 sierpnia 2011

Koniec tęczy ...chwilowy:)





Połączyłam duże koła szydełkowe- czyli poduchy:)
Tak, tak, wiem:)), nie bardzo te fioletowe przypominają koło- ale to wina kwadratowych wkładów- poduszek.
Niestety miałam w domu tylko jedną, okrągłą poduszkę, co zmienię niebawem:)
Obiecałam Wam też pokazać- jaki wzór dostałam na to zamówienie.
Same oceńcie, czy podobne?:)

No, zakręcona troszkę jestem, wykańczam po kolei wszystko, stąd być może co dzień post będzie nowy?:)
Tak to właśnie jest....przychodzi czas siewu i czas plonu- jak u nas w życiu:)

Słoneczne, ciepłe, sierpniowe pozdrowienia dla Was:).

środa, 17 sierpnia 2011

Papavero finito:)




czyli mak gotowy;)
Będzie prezentem dla pewnej Mamy i już leci do adresatki:)
Mam nadzieję, że nie zwiędnie pod drodze:))
Dobrej nocy dla Was:)

sobota, 13 sierpnia 2011

"Siała baba mak, nie wiedziała jak":))








Właśnie tak- nie wiem jaką drugą stronę poduszki z maczkiem wybrać?
Z jednym płaskiem makiem, czy z dziewięcioma?
Plis, plis, plis...pomocy:)
A może 9 maków to już nową poduszką ma być?
Jeśli jesteście chętne na taką poduchę- piszcie, miłe moje...bo jak się rozs-mak-owałam w małych formach kwiatowego patchworku....to zasypię Was niebawem kolorami:))- być może;)

Dodatkowo pochwała dla pewnego turkusowego akrylu- miękki jak puch, śnieg, fale morske...?:)

No i sprawa zaległa; - wyróżnienie przekazuję dalej...ale wybaczcie- jednej młodej osóbce z bloga Natalia Kiwibird;)
To bardzo pomysłowa dziewczyna, bardzo eko, pracowita i twórcza.

O sobie nie będę pisać....bo wszystko wiecie:))z kolorów mojej tęczy
(czyli zmienna, kapryśna, czasem niedokończona...niematerialna i nierealna;)).

Miłego, twórczego, długiego weekendu dla Was:)







niedziela, 7 sierpnia 2011

Poduszka szydełkowa z makiem- czyli... "czasem człowiek musi:))..."






zrobić coś dla siebie, dać upust swojej "twórczości naiwnej" - jak mawia jedna z moich miłych El:))
Znużenie na człowieka przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie, razem z tzw. zmęczeniem materiału- czyli człowieka-kobiety:))- jeśli nie miało się urlopu od bardzo dawna.....:(od prac wszelakich.
Tradycyjnie wkoło rozpoczętych prac kilka, ale żeby się nie "wypalić"- czasem trzeba coś dla siebie- "ad hoc":))
Czyli, mam nadzieję- usprawiedliwienie przyjęte.
To dopiero pierwsza strona poduszki, nie mam "pomysła" na drugą...a raczej jest ich zbyt dużo:)
I tu liczę na Wasze podpowiedzi:) oczywiście- jeśli poduszka z przestrzennym maczkiem Wam się podoba- jest do wzięcia:)

A muszę Wam powiedzieć, że inspiracją- iskrą była da mnie Paula:)
Dostałam fajne wyróżnienie- dziękuję.
Ponieważ Paula lubi kolory czerwone, białe...a ja zielone, czasem czarne- powstał mak.
Dziś upał u mnie i głowa nie chce myśleć- a mam do przekazania wyróżnienia moim ulubionym blogom ...."pomyślę o tym jutro"...niczym Scarlett O'Hara:)

Ona też kochała kwiaty i kolor czerwony:)

Miłej niedzieli dla Was i całego tygodnia następnego:)

wtorek, 2 sierpnia 2011

"Ale wkoło jest wesoło...":))czyli tęczowy, śląski Spodek i naleśniki:)












Poduszka szydełkowa, tęczowa, skończona już dawno ale teraz nadszedł jej czas na blogu:)
Z każdej strony inna, prezentowana wcześniej na płasko.
Zapinana na przezroczyste, plastikowe zatrzaski, co chyba dobrze widać.

Lala już zawodowo- jak widać, pozuje od razu, gdy tylko coś ułożę na białym tle do zdjęcia;))
Ciciuk - kot - załapał się też na zdjęcie w mojej mikro kuchni;))ale jako dżentelmen- oddał pole do popisu Lali :)

A na dodatek - dziś feria kolorów w 3 kołach.
Koła zostały zamówione jakiś czas temu, jako poduszki oczywiście;)ale w określonym wzorze.
Kolory niestety nie są dokładne- tam gdzie widzicie granat- jest ciemny fiolet.

Starałam się sprostać wymaganiom - ale skonsultować je muszę naocznie, stąd ich prezentacja na blogu.
Być może niebawem uda mi się pokazać Wam jak miało być i jak jest - dla porównania.

Kolorowego i słonecznego sierpnia Wam życzę;)

PS.
A jaby tak nasz śląski "Spodek" pomalować na Tęczowo?:))
Jakby co...;)to mój pomysł jest!:))