Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 30 września 2011

Zmiany od A...do Z:)




Postanowiłam plan zmian (co go jeszcze nia ma, czyli idziemy "na żywioł"...;)pomalutku wprowadzać w życie.
I tak oto, powstaje szal ażurowo-warkoczowy w kolorze nadziei:)- limonkowo-egzotycznym:)
Prawdziwa wełna kusiła mnie od dawna, oczywiście "upolowana", ale nowa, polska:)
Tak się napatrzyłam na Wasze piękne szale i chusty estońskie i inne, że muszę- dla odreagowania (pomimo nawału pracy- tu pozdrawiam cierpliwe moje babeczki;)sprawić sobie przyjemność...tworzenia:)

Czyli A...jak ażur i Z... jak zielony:))

Być może znów uda mi się naładować akumulatory w otoczeniu przyrody,
czego i Wam życzę, póki jesień taka piękna:)!

PS. I na koniec zagadka: czyja to łapka?:)

środa, 28 września 2011

Chatka Puchatka...czyli potrzeba zmiany:)



Od dłuższego czasu mam ogromną potrzebę zmiany.
Ostatnio(4 lata temu;) wpadł mi w ręce gotowy wzór do haftu gobelinowego.
Natychmiast się za niego zabrałam, by zdążyć przed wielką zmianą życiową.
Owszem, zdążyłam, ale zmiana się nie udała....a ja nie oprawiłam haftu...;(.
Dziś go wyciągnęłam ....bo jak powracająca fala ogarnia mnie stara potrzeba:)
Czyli, chyba trzeba oprawić(lub obszyć?) by zaistniał, a wraz z nim przyszła odpowiednia pora na życiowe rewolucje?

Pozdrowienia dla odważnych - co to zmian dużych się nie boją:)

poniedziałek, 26 września 2011

Proszę, podaruj im trochę szczęścia:)


To mój kolejny apel do Was, miłe blogerki:))

Popatrzcie na ten cudny pyszczek i mądre oczy.
To Fetka:)

"Niech będzie twarzą reklamy" napisała mi Ori -

założycielka Fundacji "Domu Tymianka":)

Fundacja boryka się z finansami dla swoich domowników i podopiecznych.

Jakiś czas temu stworzyła Sklepik pod Orionem - by podratować budżet.

Ale ponieważ w mediach siła - mój apel do Was- kochane moje artystki:)

Podarujcie do Sklepiku swoje małe rękodzieła na ten dobry cel.


Możecie również wystawiać charytatywnie swoje prace na Tęczowym Straganie.

Wszyscy kochamy zwierzęta - wiem, że nie muszę Was namawiać:)

I jeszcze jedna prośba;

umieście proszę, to zdjęcie z linkiem do Fundacji na swoich blogach, z informacją dla Waszych znajomych.


Jak kampania reklamowa- to na całego!:))

Dobrego dnia dla Was i Waszych zwierzaczków:)


sobota, 24 września 2011

"...Pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko..." i na biało:)










Dziś przedstawiam Wam coś nowego, starego i coś kolorowego;)
Dobrze Wam znana żółta, szydełkowa chusta, nowy kocyk turkusowy i kwiatuszki do kompletu:)
Kocyk może pełnić również rolę otulacza na ramiona...

Wszystkie te rzeczy zamówiła przemiła artystka - Joanna dla swojego Atelier, gdzie zapraszam Was serdecznie:)

Sama jestem ciekawa, jak moje szydełkowce wyjdą w Jej pracy:)

A póki co- moja domowa, kocia modelka w całej krasie układania się przed obiektywem.

Dobrej, słonecznej niedzieli dla Was;)

Ps.

A jak Wasze włóczkowe obrazy?:)

poniedziałek, 19 września 2011

Czy u Vincenta Van Gogha był kot?:))






czyli - "Kobiety jak te kwiaty..."- część druga:))
A tak bardziej serio, oto układanka z tego, co akurat robię jednocześnie i w międzyczasie...plus moja koteczka- Lalka, co to nie przepuści żadnej okazji moim robótkom:)
Czyli łapanie 10 srok za ogon(czyt; 7 prac:) po powrocie z kilku dni wakacji.
I tak te robótki skojarzyły mi się kolorystycznie z moimi zdjęciami:)
Prawda, że podobne? Zachęcam Was do malowania włóczkami- to fajna zabawa:)
Może macie swoje ulubione zdjęcia, obrazy...i da się z Waszych zaczętych(skończonych) bardziej, lub mniej robótek coś wyczarować?
Pozdrawiam jesiennie, ale nie pochmurno, na przekór temperaturom, deszczom i chmurom:)

niedziela, 18 września 2011

A życie wokół płynie, mimo wszystko:)





W zeszłym tygodniu miałam przyjemność poznać Madzię z Wiśniowej nr 5- osobiście:)
Kto bloguje, wie, dlaczego nasze drogi spotkały się w moim mieście...ale ja nie o tym.

Madzia jest osobą, która przede wszystkim daje wiele z siebie....

Otóż i ja zostałam przez Nią obdarowana:))- za co serdecznie dziękuję.
I wybaczcie- te niematerialne, bezcenne prezenty( o czym wiem tylko ja...) zostawię dla siebie.

Z Wami podzielę się książeczkami- miniaturkami- jakie dostałam od Magdy.
Przepiękne zdjęcia i jeszcze piękniejsze wiersze, myśli, mądrości ludowe i filozoficzne...
To jest właśnie to, czego mi teraz potrzeba, by się zatrzymać, pomyśleć....pożyć....:)
Posiedziałyśmy prawie na takiej samej ławeczce:), był i kot, sikorki i drzewa:)
Madziu, zdrowiej szybko, a ja Ci bardzo dziękuję!

Miłej i dobrej niedzieli dla Was, kochani;)

poniedziałek, 12 września 2011

Babie lato...czyli "kobiety jak te kwiaty..." ;))











Czasem trzeba odetchnąć, najlepiej w miejscu, gdzie czyste niebo, łąka i las.
Na kilka dni wyrwałam się z kieratu- nie do końca bez szydełka...:)
Ale i tak nie mogę odnaleźć się w realiach swojej pracy.
Teraz z dystansem podchodzę do wielu spraw, zwalniam...by przyspieszyć:)
Taki paradoks...ale tylko pozornie.
Pozdrawiam was wrześniowo, upalnie, słonecznie i oby tak zostało jak najdłużej!:)

piątek, 2 września 2011

Kilka migawek moich domowników na 4 nogach:)


















W międzyczasie między jednym dziergadłem a drugim pokażę Wam moje kochane zwierzaki- towarzyszy dnia codziennego- gdzie ja- tam i one:))
W kuchni i pudełku, przy pracy z szydełkiem i komputerem:) a czasem w szafce ze szmatkami.
Czasem śmieję sie, że nie mam dwoje a pięcioro dzieci:))
Mój syn z kolei mówi do jedynego samca- szarego kota w rodzinie:
"Ech Ciciuk, my niestety w mniejszości z tymi babami:))"

Ale jak prezentacja - to na całego:
-szary kotek- Ciciuk - 8 lat - zamówiony na wsi:)- miał być kotką..:))
-biała kotka - Lala- 7 lat- znaleziona przez moją (małą wówczas) córkę-w piwnicach jako maleństwo uciekające przed psami
-ruda, mała mieszanka wilka i innych - Sara -5 lat - porzucona, a raczej wygoniona z domu jako szczeniak, ze złamanym ogonkiem i nerwicą- przechodziła z rąk do rąk, ze dwa razy sprzedana przez Romów na targu... i oczywiście zamieszkała u nas na prośbę córki:)
I w sumie 18 nóg maści wszelakiej co dzień tupie na 38 metrach mojego mieszkanka:)
To tyle o rodzinie na dziś:)

Pozdrawiam wrześniowo i ciepło:)