Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 29 listopada 2011

Bawełniany komplet patchworkowy dla dziewczynki:)

Bardzo długo szukałam białej bawełny na tło dla tej pracy.
Ostatecznie jest to polska włóczka Virginia, kolory- to bawełna z moich domowych zapasów:)
Podusia liczy 30 kwadratów, narzuta 66- moja ulubiona liczba:)
Całość waży ok. 1, 20 kg.
Mam nadzieję, że maleńkiej- urodzonej w sierpniu dziewczynce długo posłuży ten komplet.






Pozdrawiam radośnie dziś:)
a to za sprawą mojego syna, który od jakiegoś czasu bardzo ciężko pracuje, by wspomóc nasz domowy, często bardzo dziurawy budżet, gdzie koniec z końcem związać trudniej niż włóczkę z włóczką:)

niedziela, 27 listopada 2011

Szewc bez butów chodzi a dziewiarce marzną ręce:)








Oj, tak:(
niestety odkąd pamiętam w jesienno- zimowe dni jestem zmarźluchem.
Rękawiczek zrobiłam kilka par w swoim życiu, ale niestety, moje potrzeby zawsze na końcu:(.
Kiedy byłam dzieckiem, miałam zrobione przez Mamę- takie na sznurku:))z białej angory w komplecie z czapką, a mrozy wtedy były, oj były:))
Bo oczywiście gubiłam i gubię nadal gdzieś jedną rękawiczkę:))
Potem zrobione przez babcię- oczywiście zielone :)

Zrobiłam sobie kiedyś takie grube z owczej wełny- z warkoczem- jak widać, jest jedna.
W domu- nie wiem skąd- znalazłam góralskie- pewnie mojej córki:)- ale sztywne i gryzą okropnie, trzeba je chyba w jakimś dobrym płynie wyprać.
Ale wzór fajny, może któraś z Was skorzysta:)
A te kremowe- ażurowe kupiłam na szmatkach za grosze- wyprałam, by pokazać do ludzi- i mam:)- działają, póki co.
Wzór prosty, przymierzam się do niego na innym kolorze.
A jakie Wy macie wspomnienia z rękawiczkami, może pokażecie swoje?:)

Macham do Was z wietrznego dziś Śląska:)

PS. Od dziś blokuję anonimowe komentarze, ze względu na kosmiczną ilość spamu z całego świata.
Załóżcie, proszę tylko konto na blogerze i piszcie, bo jest mi niezmiernie miło Was czytać:)

czwartek, 24 listopada 2011

Nawet w listopadzie mogą zakwitnąć:)

















Kółeczka szydełkowe i drzewo kwiatowe - znacie już dobrze :)
Na zamówione, małe robótki pewna Kasia czekała długo, ale tak to bywa- czasem odkładam na potem, bo to "szybka robótka" a czas ma swoje prawa- i tak się czekanie przedłuża w nieskończoność..:(

Znów się przestawiłan na nocne zmiany, pracuję do 4 -5 rano, jestem chronicznie zmęczona, stawy rąk odmawiają posłuszeństwa- a wydawałoby się- co tam takie szydełkowanie...

Ale nie o tym Wam chcę pisać, a o tym, że bardzo dziękuję za odzew w sprawie włóczki poszukiwanej.
Mam nadzieję, że któraś z Was mi ją upoluje:)) a ja już nie będę świecić oczami za nieskończony szal:(.

Ponieważ większość z Was haftuje a ja mam wzorów bardzo dużo, postanowiłam podzielić się z Wami, bo ja raczej w tym roku nie nacieszę się haftem:(- jedynie oczy na Waszych robótkach:).
Małe wzorki - adwentowe świeczki i wieńce, nawet Mikołaj już zbiera się do drogi:)
Wzory pochodzą z Sabriny- wydania specjalnego z roku 2004.

Miłego haftowania dla Was:)

środa, 23 listopada 2011

Włóczka poszukiwana:)

Miłe moje,
od dłuższego czasu poszukuję bezkutecznie cieniutkiej włóczki akrylowej, z włoskiem "Sasanka" w kolorze ecru.
Niestety fabryka jest w upadłości- nie ma i nie będzie póki co dostaw w pasmanteriach:(
Może macie u siebie w swoich zapasach?
Potrzebuję dosłownie 1 motek na skończenie pięknego szala, a jak ktoś ma więcej - też chętnie kupię lub wymienię na moje rzeczy z Tęczowego Straganu.
A jest też prośba, jeśli ktoś znajdzie u siebie w pasmanterii i mi kupi- to oddam za to pół królestwa:))

Na zdjęciu chusta z tej włóczki:)



W celu sprzedaży, proszę o komentarz i mail: krystynac66@interia.pl

wtorek, 22 listopada 2011

Początki szydełkowe- kolorowe:)




Zaczątek kocyka dla dzieci i bawełniane, koronkowe coś:)

Czy Wy też nie macie możliwości przesyłania zdjęć w interii mailem?
Ja jestem zmuszona komunikować się w sprawach kolorystyczno- wzorzystych przez bloga:)

Lecę do moich kolorowych prac, bo te dni listopadowe takie krótkie, bure, smutne:(

A dziś moja córeczka pisała próbną maturę z polskiego- chyba dobrze:).
Jutro "matma", trzymajcie kciuki, proszę- bo się baaardzo przydadzą;D-
mimo, iż ja zaczęłam kiedyś studia matematyczne;))- ale wiecie- "szewc bez butów chodzi":)

sobota, 19 listopada 2011

Pastelowa, okrągła poduszka szydełkowa:)







Kiedy człowiek- rzemieślnik z wyboru- jak ja:) z duszą artysty- że tak nieskromnie się określę:)- ma dowolność tworzenia, łączenia kolorów, ale coś za wzór( w tym wypadku plakat wróżki)- trudno się zdecydować, by zadowolić gust klienta i swój.
I tak oto powtały 3 propozycje kolorystyczne na poduszce dla pewnej dziewczynki.
W dwóch zastosowałam z innymi kolorami( róż, seledyn, fiolet, wrzos ) krem i jakoś mi się brudny wydaje w tym zestawieniu:(.
Trzecia, wczoraj w nocy zrobiona- już z bielą- niby lepsza.
Mam zamiar wszyć do niej mały zamek- trzymajcie kciuki, bo to po raz pierwszy w dzianinie:)
A Wy co o tym myślicie?
Będę wdzięczna za podpowiedzi, bo czas nagli niemiłosiernie.
Ale jak patrzę na blogi- inne dziewczęta też mają tak, co z tym ziemskim przyspieszeniem?

Pozdrawiam Was notorycznie niewyspana i zakręcona totalnie:)

czwartek, 17 listopada 2011

Poduszka patchworkowa- biała...czyli nadrabiam zaległości:)





Oj, a mam ich sporo, aż boję się wkleić cokolwiek nowego na blog( czyt. zaległego) bo moje wierne dziewczęta od razu piszą do mnie... a kiedy ja? czy o mnie zapomniałaś, itp.
Miłe moje, nie zapomniałam, zapisane jesteście, dużo czeka tylko na wykończenie, ale niestety- nie mam prac gotowych- na sprzedaż, wszystko wyrabiam na bieżąco - wg indywidualnych upodobań.
I tak oto, prezentuję jeszcze bez zapięcia poduszkę - której wzór najczęściej się Wam podoba.
Z tyłu gładka i biała - wg życzenia.
Włóczka- tło: biały akryl a kolorowe- mieszanki: bawełna, wełna, akryl itp:)

Znalazłam też moją karteczkę haftowaną z kotkiem szaroburym:)
Oczywiście Lalunia b.chętnie sama pozowała, ma dziś dobry humor- jak i ja, bo troszkę słonka wyjrzało spośród mgieł listopadowych.

Buziaki dla Was za cierpliwość:)

poniedziałek, 14 listopada 2011

"Pin up" cat czyli "Top model" ;))



Moja córka miała zaproszenie na 18-tkę koleżanki- a wszystko w stylu delikatnego "pin- up girls":))
Na szybko szyłam wstążkę w jakże odblaskowym kolorze:))
Jak dobrze, że mam taką szafkę ze zbieranymi szmatkami na broszki...co to się już nie domyka..a broszek nie widać:)
No to uszyłyśmy wstążkę - kokardkę, jak widać wielorazowego użytku.
Impreza się udała wybornie- widziałam zdjęcia przebranych dziewcząt i chłopców- niestety nie mogę ich tu Wam zaprezentować.
Ale cieszę się ogromnie, że mamy taką pomysłową, z dużą fantazją młodzież:)!

Moją domową modelkę przekupiłam spodeczkiem mleka- trochę była niezadwolona z sesji.
A tak na marginesie- wklejam zdjęcia koteczki, bo mam tyle prac zaczętych, a jakoś opadła mi werwa wraz z brakiem słońca:((, chandra jakaś czy co?

O świętach nie myślę, ale miło u Was widzieć przygotowania, czyżby biały i czerwony w tym roku to hit sezonu?:)
Pozdrawiam i dziękuję , że tu jesteście;)

piątek, 11 listopada 2011

Poncho jesienne, radosne:)






Skończone już jakiś czas temu, szydełkowe poncho z akrylu średniej grubości.
Kolor bardzo energetyczny, zużyłam 50 dkg.
Model układa się znów w skrzydła anielskie:)
Mam nadzieję, że właścicielka będzie zadowolona, bo takie poncho można nosić i na kurtkę czy gładki płaszcz- na przekór szarościom królującym na ulicach:)

Jak widzicie- moja koteczka przespacerowała się po dzianinie...czyżby chciała zmienić kolor na zimę?;)

Pozdrawiam Was świątecznie w ten magiczny dzień 11.11.2011 - sama również jestem numerologiczną 11-tką;)

niedziela, 6 listopada 2011

Tęczowy recycling:)





Kupiłam na szmatkach sweterek- nowy- udziergany ze świetnej, cieniowanej włóczki(chyba akryl z wełną).
Jednak wzór na drutach nie oddawał jej uroku. Wyprałam, wysuszyłam na cudownym listopadowo- "letnim" :) słonku i od razu musiałam na szydełku spróbować co wyjdzie:)
Uwielbiam malować kolorami, niestety pędzlem nie umiem;(, a tkactwo i farbowanie włóczek pociąga mnie coraz bardziej:)- na razie jako marzenie do spełnienia.
Może to i dobrze, że czasu nie mam, bo bym się tylko tym zajęła!( z niekorzyścią dla życia rodzinnego:)
I tak oto przedstawiam Wam dwie próbki z tej grubaśnej włóczki.
Co z niej zrobię- jeszcze nie wiem- chętnie skorzystam z podpowiedzi.

I na dokładkę koloru- bawełniane, ozdobne sznureczki, dziś wpadły pod aparat-niestety słonko za nisko i odcienie moich żółtych ścian widać na zdjęciach:(.

Dobrego, słonecznego , kolorowego tygodnia dla Was:)