Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 25 stycznia 2012

Zielone szaszłyki i ...ciasteczkowe potwory:)

Dziś pokażę "szaszłyki zielone"- czyli moje kółeczka pledowe na szydełku, co je usiłuję ogarnąć kolorystycznie i systematycznie;)




Nie ma i nie będzie dwóch takich samych- czyli szalejemy:)




Zielono mi...zielono a róże, kremy, błękity czekają;)na swój międzyczas...a miało być odwrotnie:)
Nie dziwcie mi się, bo jak się oderwać od kolorów, gdy za oknem szaro, buro, zimno i plucha....:(
Nawet wczoraj zupa na obiad była baaaaaardzo zielona:)- jarzynowo-szpinakowa:)

Wczoraj też dostałam kolejną przesyłkę- ciasteczka i włóczka:))na czapkę.



Ciasteczka pięknie Ola zapakowała w kolory włóczki- nie wiem  jak to robi, że ma tyle trendy-bibuł w domu:))
No i...ciasteczka są...były takie pyszne-migdałowe z prawdziwą gorzką czekoladą...że dziś jest jedno!:) co sobie schowałam przed moimi ciasteczkowymi potworami:)




Do miłego:)

6 komentarzy:

  1. To naprawde szalenstwo w czystej postaci! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Deilephila mi napisała taki komentarz, ale go usunęłam niechcący, przepaszam Aniu:) ;

    "A ja właśnie zamarzyłam o takiej paczce pełnej ciasteczek:)
    Jak oko cieszy ta zieleń:)
    Pozdrawiam"

    OdpowiedzUsuń
  3. aż mi zapachniało wiosną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne te kolorowe szaszłyki.
    Jestem pełna podziwu dla sprawności manualnej i pomysłów.
    Kocham zielenie więc tym bardziej mi się podobają.

    Pozdrawiam ciepło w ten niedzielny poranek i zapraszam też do siebie http://natanna-mojepropozycje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kojarzą mi się z plasterkami cytryny lub limonki przez te śliczne zielone kolorki.

    OdpowiedzUsuń