Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

czwartek, 23 lutego 2012

Kilka wełnianych czapek z pudła:)







Czasem zastanawiam się, gdzie ja to wszystko mam pochowane...?
Tyle tego kiedyś narobiłam lecząc ostry napad przewlekłej choroby, a jednocześnie wyrabiając włóczkę jedna za drugą:).
I powiem Wam, miało to sens, bo teraz wyciagam, komuś się spodoba, a ja wiem, że praca nie poszła na marne.

Dziś kilka czapek szydełkowych i na drutach, do nabycia TU.
cdn:)

4 komentarze:

  1. Fajne czapeczki aż szkoda,że zima będzie niedługo odchodzić do morza.)

    OdpowiedzUsuń
  2. o raju sliczne są!! dobrze, że robótkowanie tak kojąco działa:-) a efekty cudne...ja ciągle sięzbieram do kwadracików bo marzą mi się dwie narzuty dla moich pociech i tak mnie zaraziłaś...:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta ruda bardzo mi się podoba, szkoda że zima już się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajniusie czapusie, ciepłe kolorki :)

    OdpowiedzUsuń