Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 10 kwietnia 2012

O bratkach... czyli jak "podobne przyciąga podobne":)

Jak widzicie moje bratki szydełkowe- sztuk całych trzy:)) zakwitły na baziach.
Ale cały czas zastanawiałam się - skąd ja je znam...?


Oczywiście- przy okazji szukania czegoś zupełnie innego wyszły bratki haftowane z szafki:)


Dawno temu je upolowałam w SH:)- pod hasłem;
"bo takie ładne i tyle pracy".
Zamierzałam:
- może poduszki uszyć,
- może szydełkiem obrobić również jako poduszki...
i tak zostały schowane- na długo.


Na dokładkę popatrzcie- jak to po świętach, moje kocięta w słonku- leniwe:)
Lalka szuka trochę ciepła, a Ciciuk- bardzo cierpliwy- śpi- nic go nie rusza:)

9 komentarzy:

  1. Piękne te hafty bratkowe. Kociaki urocze, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podobają mi się twoje bratki !!!
    Haftowałam też bratki ale inny wzór:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam swoje ulubione SH gdzie często można spotkać rękodzieło i też tak jak TY kupuję bo nie mogę patrzeć jak piękne , ręcznie robione rzeczy sprzedaje się na wagę. Czasem kupię i też nie wiem co z tym zrobić. Haft piękny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj,gdybyś wykorzystała je na poduszki obrabiając szydełkiem byłyby odlotowe. Pozdrawiam wiosennie i życzę dużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  5. Asumini...tego pomysła też mi ktoś już poddał pod rozwagę:))
    dzięki bardzo, może kiedyś...jak się obrobię:))

    OdpowiedzUsuń
  6. sliczne te bratki...piekne...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne szydełkowe bratki, hafty przepiękne - proponuję oprawić je w ramkę z passe-partout.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń