Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

niedziela, 29 lipca 2012

2 poszewki bawełniane:)

Tak mnie zmęczyło szydełkowanie moheru w upał, że ręce zatęskniły za czymś naturalnym...
Zanurkowalam w jakieś pudło stojące najbliżej, a tam włóczka biała, bawełniana, gruba a obok tasiemkowa, błękitna...w "tym" błękicie;))
I tak od niechcenia....patrząc na błękit wody w basenie na zawodach pływackich w Londynie... zrobiłam przód poszewki. Włóczka grubaśna, za to mięciutka bardzo...i wyszło coś:)


Dla równowagi zrobiłam drugi przód.



I teraz mam dylemat, czy tył zrobić szydełkiem z innej bawełny, bo tej już mam malutko, czy doszyć lub nawet uszyć z płótna poszewki i naszyć przody?


A teraz coś na koniec....
I cóż że z ....włóczki, która jest ze sprutych sweterków kiedyś? ...:))
Czyli odzysk, co lubię bardzo.
Bawełna bowiem jest droga, kiedyś szukałam takich zupełnie nowych bluzeczek w SH, by spruć i wykorzystać dobrą jakościowo włóczkę w zupełnie innym celu:)

Jeśli podobają się Wam te poduszki, napiszcie do mnie, bo niekoniecznie muszę je mieć :))
Dobrej niedzieli dla Was, u mnie upał, duszno i burzowo.

6 komentarzy:

  1. myślę, że czy tak czy siak będzie ładnie ... śliczne kolorki użyłaś ...
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękna! kolory - cudowności!!

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam bawełniane włóczki, kolorki dobrałaś cudnie. Ja podszyłabym materiałem bawełnianym białym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Doszyć ale jak nie zrobisz będzie super :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli nadal niekoniecznie musisz je mieć, to ja je chętnie kupię :) Daj znać, czy jeszcze aktualne :)

    OdpowiedzUsuń