Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

niedziela, 15 lipca 2012

Marine, marine....czyli trzy kolory i podwójne życie Weroniki:)

Tak tak, Wam kojarzą się te zestawienia kolorystyczne ze stylem "Marine"...
a mnie z filmami Krzysztofa Kieślowskiego.



Przyznam Wam się też, że Mama czasem mówiła do mnie Krzysiu, sądziła, że tak ładniej....
na drugie mam Weronika, takie imię przyniósł mi dzień urodzenia.



I uwielbiam ten motyw z filmu;

Zbigniew Preisner - Van den Budenmayer Concerto en Mi Mineur

Jest piękny, niebiański a jednocześnie niepokojący, mroczny i niedokończony nigdy....

To tyle na dziś przy okazji jednej szydełkowej broszki:)

8 komentarzy:

  1. Zawsze mi się to zestawienie kolorystyczne podobało ;) Jest takie uniwersalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh, Preisner i Kieślowski - duet, jaki już się nie powtórzy.
    Weronika - niosąca zwycięstwo ... piękne imię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ladne kolorki...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  4. ... trzy kolory biały :). Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam marynarskie klimaty! naprawdę śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm.nie wiem jak to się stało ale musze jeszcze raz pisać komentarz...ale nic to...
    uwielbiam takie polączenie..i w dodatku szydełowe...love it!!!!1

    OdpowiedzUsuń