Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 7 lipca 2012

O tym, jak praca z włóczkami może zmęczyć ;)



Przyszedł lipiec, dziś to do mnie dotarło....
mój ukochany miesiąc, na który czekam cały rok, kiedy noce są krótkie, jasne,
a dni upalne, wakacyjnie leniwe:) - mój miesiąc urodzin.
I od kilku już lat nie wiem, kiedy mija, ja wplątana we włóczki, życiowe trudności i sprawy zwykłe, codzienne, odliczam czas między jednym a drugim słupkiem...nie, nie milowym a szydełkowym:)
I tak mi ucieka ten szczęśliwy czas, sama nie wiem kiedy....by zimą wspomnieć z nadzieją,
że znów będzie upalne lato i lipiec...może inny i lepszy niż te wcześniejsze, taki prawdziwie urlopowy?

A tak na okrasę refleksji, dodaję zdjęcia mojej Lalki, czasem nazywam ją Luśką:)),
która po zabawie z kolorami padła zmęczona upałem:)

Pozdrawiam Was bardzo słonecznie przy kubku sobotniej kawy, pod chłodem wiatraka:))

2 komentarze:

  1. Pamiętaj,że jak zapomnę złożyć Ci życzenia, to ja pamiętam, tylko nie zawsze w porę :)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojego nie zmęczyło pierwsze w życiu filocowanie, tylko upał.
    Pogłaskania.

    OdpowiedzUsuń