Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

czwartek, 31 maja 2012

Kocyk lub mniejsza narzutka w multicolorze- jeszcze majowa:)

Wcześniej widzieliście tylko poukładane kwadraciki, dziś całość:)
Troszkę zmieniłam układ, bo wiadomo, każdego dnia "artysta" ma inną wenę i wizję:))
Jest tak:

A miało być tak;)

Tu tył mojej pracy;

Nie podszywam spodu kocyka niczym (bo o to czasem w mailach pytacie), wszystkie nitki są wiązane i wrabiane, część wszywana igłą.
Ale oczywiście można sobie taki kocyk samemu, nawet w rękach podszyć np. polarkiemw w dowolnym kolorze,
jednak sądzę, że dopiero po praniu obu warstw.
Wyroby dzianinowe mają to do siebie, że się rozciągają nieco, a ja nie blokuję raczej niczego:)
Dane; :
-włóczka biała; akryl, kolory; mieszane
-waga; ok 0,50 kg
-wymiar ; 6x 10 kwdaratów(60 sztuk), ok 75 x 120cm.
-czas pracy; ok 2 tygodni



I na koniec zdjęcia mojej Laluni, gdy urzęduje ze mną w kuchni:)
Oczywiście uwielbia siedzieć na parapecie...bardzo vintage...:)i obserwować z perspektywy 3 piętra, co się dzieje na dole.


Pozdrowienia z pochmurnego nieco Śląska:)

niedziela, 27 maja 2012

Kwiatowe, historyczne, angielskie ogrody:)

Odkąd pamiętam, lubiłam seriale historyczne, kostiumowe.
Ostatnio zauważyłam, że sprawdza się powiedzenie o tym, że moda powraca....
I to nie tylko na różane, angielskie czy francuskie, zielone ogrody ale i na kolorystykę tkanin.
Oczywiście piszę tu o świecie blogowym, bo jak wyglada moda "na ulicy", każdy wie, a Wy pewnie lepiej niż ja, co niewiele spoza szydełka wyglądam:))
I tak oto jak w każdą niedzielę od pewnego czasu, z niecierpliwością czekam na dzisiejszy serial "Dynastia Tudorów".
Znów będę mogła pozachwycać się bogactwem koronek, haftów, drogich, szlachetnych kamieni, tkanin w kolorach i wzorach dawno nie noszonych....
ale i też poprzechadzać za cieniem Króla po Jego ogrodach:)

A dziś przedstawiam zdjęcia mojego szydełkowego ogródeczka...




Dobrego, słonecznego tygodnia Wam życzę:)

środa, 23 maja 2012

Listonosz zawsze puka dwa razy...zwłaszcza z alpaką:)

Dziś przyszła zamówiona przez Madzię cudowna wełna, prawdziwa alpaka z Peru:))
Przyznam, że urzekła mnie bardzo, mimo iż cieniutka.
Jak widzicie, złapałam za szydełko i próbki do akceptacji są gotowe.



Oj, będzie się działo:)) przez jakiś miesiąc, bo tyle wymaga praca nad narzutą.
Wełna ta jest cudownie miękka, przytulna, w miarę roboty rozwijają się delikatnie puchate włoski...
Zresztą same popatrzcie:)


A w międzyczasie będę realizować te mniejsze, czekające w kolejce projekty.
Oj zakręcona jestem bardzo w tym maju:)) w kolorze bzu, świeżych liści, młodej zieleni i kwiatów akacji, które mam za oknem.
Buziaki dla Was i słonka , słonka, słonka!

niedziela, 20 maja 2012

Napadło mnie na relaks od szydełka....:)

Czyli co się robi, gdy coś człowieka znudzi....


Mam tylko pytanie do wprawnych dziewiarek:
jak zblokuję dzianinkę, to o ile ona się powiększy?
( może być "Pi razy oko":)
Bo jestem w kropce i nie wiem, ile jeszcze dorobić, by chusta była taka jak chcę:))

Na okrasę roboczego posta zdjęcie mojej zmęczonej maturzystki i tancerki (sezon mażoretkowy w pełni:)
z naszym domowym kociakiem "przytulakiem- odstresowywaczem":)


Buziaki dla Was!

sobota, 19 maja 2012

Czasem i ja coś uszyję:)

Miało ich nie być, bo nie bardzo wierzyłam w swoje możliwości krawieckie:(
Ale Klient Nasz Pan!
Powstały jako pierwsze moje patchworki szyte, w życiu:)))


Wiecie, że patchworki mogę oglądać bez końca, czyli nałóg, niegroźny, kolorowy, nieco szalony:)
Możliwe, że właśnie zaczyna się moja przygoda z szytymi kiltami i narzutami:)...
Te woreczki są duże, ok 30x40 cm.
Zamówione do narzuty morskiej i wiosennej, na spoooooro lawendy, co by ich mole nie podgryzły, bo są z wełenek dość drogich.
Nie powiem, że nie szyłam długo. Ale co nieco pamiętam z szycia mamy, np to, że trzeba obrzucić brzegi i rozprasować szwy:)
Początkowo przyszyłam włóczkowe kwadraty na maszynie, ale fatalnie to wyglądało.
Sprułam więc, na wilgotno przeprasowałam włóczkę, by pozbyć się jej sprężystości i przyszyłam jakby fastrygując, w rękach.


A na koniec moja Sarenka, śpi na siedząco i się śmieje, lub nasłuchuje, co się dzieje za oknem.



Dobrej soboty dla Was:)

czwartek, 17 maja 2012

Pled i poduszka "Sawanna" z afrykańskich kwiatów:)

"Utkałam" jakiś czas temu, dość długo to trwało z przerwami, ale jestem zadowolona.
Było sporo szydełkowania ale i sporo szycia.



Muszę przyznać, że ten wzór jest pracochłonny bardziej niż normalne kwadraty, cokolwiek bym w nich nie zamknęła.
Ale chyba warto.



Kolory i włóczkę- szlachetne wełenki wybrała Ola:)
Ja dałam nazwę- Sawanna:)


Tu strona lewa;



Pled składa się z 100 szydełkowych kwiatów,
poduszka z około 32, niestety nie zanotowałam dokładnie:(.

Pozdrawiam pochmurnie i słonecznie, czyli totalny misz-masz za oknem:)

środa, 16 maja 2012

Słodka, pastelowa poduszka szydełkowa:)

Nie miałam pomysłu na poduszkę...lub inaczej, natłok spraw i myśli nie pozwalał przebić się tej właściwej.
Ale w myśl zasad, że "najlepsze są proste rozwiązania", oraz "im mniej tym lepiej":) szybko powstała ta podusia.


Ponieważ już bardzo długo żyję wg maksymy, że nie lubię marnować włóczki ani swojej pracy, kwadracik z błękitem wmontowałam w tył poduszki:)


Jednocześnie dziękuję Wam z wszystkie podpowiedzi:).
To zawsze są cenne informacje, co się komu podoba, co jest na czasie:)
Mam włóczki na tyle, że chyba powstaną do kompletu inne, ale o tym sza:) na razie.
Ta poduszka miała być zapinana na zatrzaski plastikowe, ale może znajdę jakieś ładne guziczki:)


Dane;
-włóczka; akryl Kotek(biała), i akryl pastelowy
-wymiary; 38 x 38 cm, spokojnie wchodzi podusia 40 x 40 cm.

Podusia jest do wzięcia od zaraz:).

Buziaki pochmurne nieco dla Was i do następnej poduchy:)!

niedziela, 13 maja 2012

Pewna Kasia ma dwa przody:))



Tak tak, to nie żart:)
Bardzo zdolna Kasieńka zamówiła u mnie same przody, pewnie do poduszek je wykorzysta...
do pewnej werandy:)
Polecam do Niej zaglądać, szyje piękne torby z filcu i bawełny... i nie tylko torby:)

Nasze przody mają 50 x 50 cm, każdy po 16 kwadratów, ważą razem 20 dkg.
Miało być soczyście i radośnie... i chyba jest.
Starałam się, by obie połówki były podobne.



Słonecznego tygodnia Wam życzę:)
Kociaki i Sarenka pozdrawiają też:))

sobota, 12 maja 2012

Ktoś w nocy nie śpi, by w dzień mógł spać ktoś:)

Migawki z życia kociaków Ciciuka, Lali i Sarenki:)
Taki mamy dziś nastrój;



Tu nocny towarzysz życia blog(k)owego;


I dzienna towarzyszka;



I małe, białe, szybkie coś:) czyli Lala w popłochu.

Tu już samo uczucie futrzaste:)




Do miłego!:)





czwartek, 10 maja 2012

Nie mam "pomysła" :(

Mam taką fajną włóczkę, cieniowana, w kolorach bieli, pudrowego różu i błękitu.


I wymyśliłam sobie, by zrobić takie kółeczka na białym tle a potem poduchę lub kocyk.
Ale jakoś wydaje się mdło, próbowałam dodać błękitu, potem może różu...


Tył próbowałam zacząć na przemian przeplatając białe okrążenia z cieniowanymi.
A może Wy macie "pomysła" na ten melanż?


Jakoś nie wychodzą mi ostatnio żadne moje projekty, jedynie realizuję pomału zamówione.
Dziękuję, że mnie inspirujecie w komentarzach, jak np. w poprzednim poście- poduchy "greckie" lub "z Rodos":))
Faktycznie, pasowałyby do takich wnętrz.

Dobrego wieczoru dla Was:)

środa, 9 maja 2012

Trzy poduszki szydełkowe, niebiańskie...three heavenly, crocheted pillows...czyli uczymy się angielskiego:)

Te poduchy są w drodze:) a my z córką szlifujemy angielski, jutro matury cd:)



Tzn, córka bardziej szlifuje, bo radzi sobie całkiem dobrze, ja umiem małe co nieco..:)
Wasze kciuki na matmie się przydały, dziękujemy!!!!:)


Lalunia w rui, nie odpuściła białym poduchom, w myśl zasady;
"Podobne przyciąga podobne" lub jak kto woli,
"Ciągnie swój do swego":)



I na koniec zagadka dla spostrzegawczych; poduchy różnią się między sobą, czym?
Cdn.

poniedziałek, 7 maja 2012

Poduszka szydełkowa do wiosennej narzuty:)

Ta narzuta wiosenna chyba najbardziej Wam się spodobała, sądząc po statystyce i ilości Waszych wejśc:)
W komplecie była poducha okrągła a teraz doszyłam guziki do patchworkowej.







Włóczka; wełna z akrylem i sam akryl.
Waga; 20 dkg.
Wymiar; 45x45cm.

Tym razem w roli modelki Sarenka, pilnie obserwuje, czy dobre zdjęcia robiłam:)
Kolory nieco  cieplejsze w tej podusi, a to ze względu na inne ustawienia monitora- padł mi komp, niestety i w laptoku teraz działam.
Cdn :)