Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

poniedziałek, 29 października 2012

Mam problem ...i czapka dla psiaków:)

Od kilku dni mam problem z komputerem, nie wkleja mi zdjęć:(((,
musimy się udać do fachowca.
A mam Wam do pokazania sporo, narzutę i poduchy z alpaki, pracę nad nowym pledem, kilka czapek z warkoczami i....żakardowe, lub jak to inne babeczki mówią- wzory wrabiane:)
Napadło mnie, tak dla siebie... bo metoda jest bardzo pracochłonna.
Ale ja nie o tym.

Chciałam Was zachęcić do kupna mojej szydełkowej czapki - o wdzięcznej nazwie- "Morski piasek".
Już jakiś czas temu wystawiłam ją na naszych blogowych targach.
Jednak sądzę, że cel charytatywny dla psiaków i kociąt z Domu Tymianka,
nie tylko ogrzeje czyjąś głowę, ale i jakieś zwierzęce serducho:)





Oryginalna czapka typu worek, ręcznie robiona przeze mnie na szydełku.
Modny fason- opadający luźno z tyłu.

Jest bardzo kobieca i twarzowa.

Włóczka: wełna,akryl, boucle'e, tasiemkowa ozdobna.
Kolory: jak na zdjęciach.
Obwód głowy: 52-56 cm, wysokość czapki 30 cm.
Jest bardzo ciepła, miękka i miła w noszeniu.
Wykonana w jedynym, niepowtarzalnym egzemplarzu.

Cena: 25zł  przesyłka gratis.

W celu zamówienia proszę o komentarz pod postem i mail: krystynac66@interia.pl

sobota, 20 października 2012

Czapka i mitenki w melanżowych warkoczach:)



Ten komplet zrobiłam z podwójnej, cudownej, cieniowanej wełenki:)
(Drops Delight: 75 % wełna, 25 %polyamid, colour nr 05) wyłącznie na drutach.
Kolory złożyć w jedno- nie było łatwo.
Wyrobiłam do ostatniego centymetra, dwa moteczki po 50 g, więc z tej przyczyny kciuki w mitenkach wyszły na szwie bocznym- bez dodatkowego dziergania.

Mam nadzieję za kilka dni skończyć pracę nad alpaką, więc kto wie, może następny post będzie o niej:)

Słonecznych dni Wam życzę w całej Polsce, bo ponoć za chwilę...
mają już być deszcze i śniegi:((...już stoją "za płotem".

Ps.
Wiadomość z ostatniej chwili....!
moje kolorowe poduszki patchworkowe doleciały aż do Australii, czego zupełnie nie wiedziałam, wysyłając je w świat:))
Pomalutku zapełnia się mapa moich geograficznych podróży szydełkowych:))

piątek, 19 października 2012

Kwiatek do kożucha...i do czapki:)




Czapka miała być prosta, z wywijanym otokiem i ciepła.
Moją inwencją było dodanie kobiecego kwiatka - broszki:) .
Broszkę można odpiąć - ma zapięcie z tyłu, i przypiąć do gładkiego szalika, czy klapy płaszcza.
Komplet wykonany z dwóch nitek, tej samej cieniowanej wełenki- na drutach.

Właśnie leci nad morze, a potem za granicę, na długie jesienne słoty i śnieżyste zimy:)
Jutro znów o warkoczach:)

czwartek, 18 października 2012

Ile waży pompon?




No sporo, i dość długo się robi, ale myślę, że warto było, jest ozdobą tej czapy:))
Zrobiłam ten komplet z podwójnej nitki: ecru i melanżowej, do tego mitenki z dwoma warkoczykami, na cienkich drutkach.
Cdn:)

środa, 10 października 2012

Chusta w kolorze dzikiej róży:)



Miała być chustą niedużą, w kobiecych wrzosach lub różach:)
Jest więc w kolorze malin lub raczej różanym, jak widzicie była do wyboru i "śliwka węgierka":)

Z niesamowicie miękkiego i "lejącego" jakby moheru, lekkiego jak piórko wyszła spora chusta z broszką.
Zmodyfikowałam nieco wzór podstawy chusty, jest w dwóch rodzajach:), by nie było za nudno.


Dane;
włóczka; moher Himalaya Kasmir
waga; 15 dkg
szerokość w ramionach; 210 cm
wysokość ; 115cm.

Mam nadzieję, że spełniła oczekiwania:).

sobota, 6 października 2012

Kupiłam sobie motek złotej jesieni:)

Tak, chodziłam koło niego dwa razy, za trzecim, przy okazji zakupu brakującego motka do chusty, ten śliczny melanż stał się mój:).

Wyrobiłam szybko przy jakimś słuchanym serialu:)...
bo wiecie już, że ja nie oglądam a raczej słucham tv.
No ok, czasem rzucę okiem:)) potem szybko je łapię, bo mi potrzebne w robótkach:)
I jakoś mało wydajna wydała mi się ta mieszanka wełny i akrylu, tylko 300 metrów.
Ten kawałek chusty jest niewielki, trzeba drugi a nawet trzeci motek, lub połączę go z jakimś z pasujących, gładkich kolorów.

A równolegle zszywa się ogromna narzuta, dzierga chusta i mitenki....
Ile to ja mam rąk?:) no niestety zbyt mało, standard, jak u Was:)
Słonko cudowne dziś u mnie, moja córeńka już na studiach, koniec dłuuugich ale pracowitych wakacji.
Tu przemycam kilka zdjęc z krótkiego Jej pobytu w Chorwacji:)



Mam więc dziś powody do radości:)) czego i Wam życzę ...
z takich codziennych, zwykłych spraw!

środa, 3 października 2012

Październik zaczyna się w różach:)

Już spore pudło czeka na wyrobienie w nowej narzucie , a jeszcze nie jest skończona narzuta z alpaki:)

Ale musiałam zrobić próbki, to dla mnie zawsze największa przyjemność;)

Na drutkach równolegle czapka w melanżach różowo-szaro-beżowych:)

Wkrótce mam nadzieję, już gotowe moje szybkie prace.
A...i jeszcze wiadomość z ostatniej chwili;
w Sklepiku pod Orionem sprzedał się Rudy Lisek, hurra!!!



Niebawem bedzie tam coś nowego do nabycia na rzecz czworonogów:)
Dziękuję za wszystkie komentarze, że zaglądacie, czerpiecie inspiracje szydełkowe i bawicie się ze mną kolorami:)
To duża radość dla mnie!:)