Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

czwartek, 29 listopada 2012

2 szydełkowe strony poduszkowe:)

Powstanie z nich poducha, inna niż wszystkie moje dotychczasowe, za to uniwersalna, dwustronna , spokojna i nieco zwariowana- zależnie od humoru Pani Domu:)

 
 
 
Posted by Picasa

Pozdrawiam Was tęczowo i zmiennie, jak pogoda na Śląsku za moim oknem:)

środa, 28 listopada 2012

Kurpiowskie śkarpyty - Yes, I can!

Zarzekałam się wiele razy, sama przed sobą najczęściej....:), że nie dam rady zrobić skarpet na drutach.
No jeszcze nogawka, ok, jak w rękawiczkach, ale pięta i to tak by wyglądała jako tako- nie, to nie na moje nerwy!
A jednak:)...skoro B. Obama wygrał po raz drugi wybory! - to ja nie dam rady?!:)
W ręce wpadła mi sama za grosze na pchlim targu- w realu:)) wełna owcza, bardzo zgrzebna, uprzędziona troszkę nierówno i gryząca.
Ale co komu przeszkadza gryzienie na stopach, skoro jest nawet lecznicze i rozgrzewające? :)
Miałam w domu mały kłębuszek niteczki wełnianej, cieniutkiej.
Połączyłam w jedno, wzięłam 4 druty, bo piąty się zapodział nie wiedzieć gdzie i kiedy...:(
(trochę za cienkie, ale innych nie posiadam), pomoc naukową w postaci realnych skarpet zrobionych kiedyś, przez moją koleżankę - nadmorską Elę:) oraz książkę z opisem.
I udało się!!! Hurra!
Ale łatwo nie było, nie kumałam początkowo nic, w opisie potem znalazłam błędy..lub ja czytam bez zrozumienia;))

Skarpety są dla mojego syna, już były pierwsze przebiegi domowe:)

Tymczasem na drutki wskoczyły inne, damskie:) , na razie jest tylko ściągacz...
ale o tym innym razem, bo z powodu "nie mania" opcji publikacji- mam dużo zaległych prac do pokazania:))

A moje pierwsze "śkarpyty", jak mawiała i robiła moja babcia Kurpianka,
są bardzo do Jej prac podobne: zgrzebne, wełniane, zielone i nieco magiczne:), bo nie do zdarcia;)

 
 
Posted by Picasa

 
Posted by Picasa


Musicie mili moi wybaczyć mi jakość zdjęć, ale wczoraj prawem serii w awariach domowych....
aparat odmówił posłuszeństwa:(.
Jednak od czego ma się syna w domu:) (w końcu to są Jego skarpety:)),
dziś aparat jest ok, ale za to brak słonka.

wtorek, 27 listopada 2012

Zupełnie proste czapki zimowe:)

Zrobione jakiś czas temu na drutach, wzorem ściągaczowym z melanżu wielu nitek.
Część z nich rozdałam lub rozdam:)) część do nabycia tu:) i tu:)
W związku z tym, by pozostał jakiś ślad, publikuję je na blogu.
















poniedziałek, 26 listopada 2012

Narzuta z alpaki:)

Ostatnio nie układa mi się tak jak bym tego chciała, awarie i choróbska próbują się zadomowić u nas na dobre....., ale nic z tego, nie damy się:)!
Co prawda, mam nadal komputer w połowie sprawny, jeśli chodzi o zdjęcia, ale postanowiłam to jakoś ominąć publikując bezpośrednio z Picasa.

Ku mojej rozpaczy, sesja zdjęciowa z ukończonej narzuty z poduchami, z alpaki- trafiła na pochmurny dzień i nawet im żadna obróbka nie pomoże:((.
Tu mogę pokazać Wam tylko zdjęcia kawałka narzuty, które ocalały i były robione nieco wcześniej w dzień ze słonkiem.
Mam nadzieję otrzymać zdjęcia od właścicielki narzuty, wówczas się pochwalę ogromem dwumiesięcznej pracy.

 
 
Posted by Picasa

Tymczasem pozdrawiam Was z łóżkowych pieleszy, walczę z wirusem, mam nadzieję skutecznie:).

piątek, 9 listopada 2012

Szydełkowe kolczyki:)

Zrobiłam te kolczyki dość dawno temu, a ponieważ spodobały się komuś zupełnie niedawno- wklejam zdjęcia, by ocalić od zapomnienia , jak już będą cieszyć inne osoby:)




A w teraźniejszości nadal szydełkuję, dziergam na drutach a naprawa kompa leży odłogiem:(.
Pozdrawiam Was jesiennie, szaro, mrocznie, listopadowo.