Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 15 maja 2013

Kobierzec Posejdona...czyli narzuta African Flowers:)

Poseidon rug ... or bedspread African Flowers :)

Dziś jest dobre światło, słonko, żyć  się chce:)
Więc zrobiłam szybką sesję mojej ostatniej narzucie szydełkowej.


Miałam sporo dowolności w doborze włóczek i kolorów, ale miała być  podobna do mojej poprzedniej- Sawanny:)

Głównie jest to wełna lub jej mieszanki.
Wahałam się bardzo, czy  wmieszać  w zielenie, oliwki, granaty i błękity włóczkę o wdzięcznej nazwie Citronnier zakupionej w sklepie internetowym "Na dodatek".








Ale jestem z niej bardzo zadowolona. 
Mam nadzieję, że Karolina również się ucieszy, a narzuta tym razem jedzie do Szwecji:))





Dane techniczne;
Włóczka : mieszanka wełenki Bergere de France Ideal; alpin, calanque, citronnier, fougere, linaire, marin, myosotis, olivin, persan i wiele innych gatunków włóczek, w tym wełna polska :"Czterdziestka":);)
Waga: 1,50 kg.
Wymiary; 205 x 155 cm.
Kwiaty African Flowers; 224 szt.
Czas pracy; bardzo długo:))

Buziaki zielone i radosne jak ta  "rafa koralowa" Wam posyłam:)
razem z moją Sarenką:)



PS.
Bardzo często dostaję maile z zapytaniami; jakiej włóczki używam, ile jej potrzeba na taki a taki pled itp.
Chętnie odpowiadałam ale mam prośbę; czytajcie mojego bloga, tam jest wszystko.
Staram się podawać  dane właśnie po to, by ułatwić  Wam drogę do samodzielnie wykonanego pledu:))
Ja do wszystkiego dochodzę sama, metodą prób i błędów.
Wszystko zależy od włóczki i jej wydajności. Często i od ceny:)
Mój czas jest już i tak wypełniony po brzegi włóczkami, drutami i szydełkiem, więc proszę , uszanujcie to.
Tym bardziej, że coraz częściej ręce i oczy odmawiają mi posłuszeństwa, więc i nad komputerem nie ślęczę tak długo, jak bym tego chciała.
A nie mam w zwyczaju pozostawiać  maili bez odpowiedzi.
Często napiszę się,  naobliczam, udzielę rad jak tylko mogę...
a nie dostanę zwykłego maila zwrotnego z czarodziejskim słowem;  dziękuję:)...

17 komentarzy:

  1. Ależ się napracowałaś! Piękny pled :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. ja dziękuję, że jesteś!!! Pled jest cidowny!!!
    Piesio dobrze wybrał :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Chylę czoła przed Twym talentem i wyczuciem w doborze kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiekneeeeeeeeeeeee, szkoda ze ja tak nie umiem :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj,piekny pled,
    piekne sa twoje mandale,
    naprawde robisz arcydziela,
    dbaj o oczy bo mamy tylko jedne i sa najwazniejsze, wiem, ze jest gimnastyka dla oczu,mozna ja znalezc mysle w Internecie,
    pozdrawoiam Cie ,buziaki,
    ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna bywam na Twoim blogu i zachwycam się mandalami, pledami. Wspaniale dobierasz kolory, z czym ja mam problem. Pled jest ogromny i śliczny. Nie wiem czy dałabym radę zrobić tyle elementów. Podziwiam Cię. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wonderful crocheted blanket!!! Very beautiful colors!

    OdpowiedzUsuń
  8. cudna narzuta i piękne kolory !!!

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Robi wrażenie - i piękno i ilość kwiatów i mnóstwo pracy! Coś pięknego! pozdrawiam, ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Robi wrażenie - i piękno i ilość kwiatów i mnóstwo pracy! Coś pięknego! pozdrawiam, ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękna narzuta:) Posejdon pohasał by niej, oj pohasałby :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no cud po prostu, malujesz włóczką, co raz piekniejsze te obrazy, zdjęcia również, uściski Krysiu moja Kochana :-)*** i po stokroć razy będę dziękować za cudowne odwiedziny pełne wielkiego serca, pięknego uśmiechu i pozytywnej energii...zaczerpniętej chyba z tych cudownych włóczkowych mandali, dziekuję raz jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nareszcie sie doczekalam! Pled jest przepiekny!
    (Zdjecia beda, musze tylko znalezc troche czasu ;)
    Dziekuje!

    OdpowiedzUsuń