Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 2 lipca 2013

Kilka łapek mam:)... czyli rozważania o wartościach:)

Szydełkowe, bawełniane łapki do naczyń - oryginalne i retro.

Nie, nie robiłam ich:)), ale mam do nich słabość, jak i większość blogerek:)
Tu pokazuję te, które wiszą  w mojej kuchni, ponieważ lubię je wszystkie ,
to w moim misz-maszowym stylu ...sobie wiszą:))...

Marynarską kupiłam na naszych blogowych targach,
dwie: róż i zieleń dostałam od przyjaciółki razem z kubeczkiem w wisienki- bardzo retro:)).
Ciągle zanudzałam ją tym, co modne w blogowym świecie i co jest skarbem- jak np ten prawdziwy, emaliowany kubek z lat 60-tych:)), więc skarb mam w domu i ja, oprócz przyjaźni, oczywiście;).


To ulubiony kubek mojego syna, mieści pół litra herbatki.


Serduszka , limonkę i wzorki kupiłam w SH - bo nie mogłam im się oprzeć.

I to tyle w klimatach kuchennych, bawełnianych i eko-retro:)

7 komentarzy:

  1. Śliczne są :) dawno tu nie byłam i już zapomniałam, że takie cudowne rzeczy tworzysz :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne sa tez bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne! Wszystkie bez wyjątku. I tworzą taką niepowtarzalną kolekcje! ach!

    OdpowiedzUsuń
  4. I właśnie takie miszmaszowe są cool!

    OdpowiedzUsuń
  5. Och ja też mam słabość do szydełkowych łapek kuchennych! Uwielbiam je dziergać, ale także jak tylko wyszperam jakąś w "ciuszku" to nie umknie przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj,
    jak zwykle piekne rzeczy, dla mojej Mamy robilam takie lapki gdy bylam nastolatka,pozdrawiam , ania

    OdpowiedzUsuń