Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 29 marca 2013

Koszyczek wielkanocny z patchworkiem:)

Dostałam dziś niespodziewny prezent, zdjęcia mojego pledu zrobionego jakiś czas temu:)


Sama nie robiłam sesji tej narzucie, bo u mnie jakieś pochmurne, bure dni wtedy były. 
I tak czekałam i czekałam...aż wreszcie są:)).


Pled jest średniej wielkości, w całości z włóczki Bergere de France Ideal.

U mnie śnieg z bajki o Królowej Śniegu pada...:), taki bożonarodzeniowy.
Ale nie szkodzi, to po prostu będą niezapomniane Święta z nadzieją na wiosnę w tle:))

czwartek, 28 marca 2013

Nadmorska wiosna:)

Do szczęścia człowiekowi potrzeba tak naprawdę niewiele:)


Mnie akurat słonecznej wiosny, zieleni i kwiatów.
A już za chwilkę, gdy będzie cieplej, zatęsknię za naszym morzem.
Wpadły mi w ręce zdjęcia mojej koleżanki, z wiosny w Ustroniu Morskim :)
To nasza przyroda, tylko zeszłoroczna...o tej samej porze.






A latem...polecam wczasy u Eli:)
Dom na uboczu, na granicy Sianożęt i Ustronia, bardzo blisko do tej plaży. 
Pyszne jedzenie i bardzo miła gospodyni:)



Dziś Wielki Czwartek, mamy nowego Papieża,
który podąża ścieżką wytyczoną przez Św. Franciszka.

Mieszkam w Parafii z klasztorem Ojców Franciszkanów, tuż za ich "płotem":).
Są radośni, życzliwi, latem chodzą boso w sandałach...no niektórzy:)

Przepych w życiu jest mi raczej obcy...kocham zwierzęta, rozumiem potrzebujących.

Do życia potrzeba nam niewiele materii...
...pomyślmy dziś o tym.

środa, 27 marca 2013

O rozmnażaniu jajek i solarium kota;)

Wczorajszego wieczoru jajeczka pastelowe cudownie dały się rozmnożyć,
co przy zmiażdżonym palcu nie jest łatwe.
Szydełkowanie mam na myśli, bo mały palec
bardzo potrzebny jest przy przytrzymywaniu nitki. 
Ale damy radę, podobno idzie ku lepszemu, nawet z pogodą:))
A na dokładkę zdjęcia mojego Kociaka, wielkiego pieszczocha i zmarźlucha, który uwielbia spać pod lampą:)

wtorek, 26 marca 2013

Jajka z wiosną...czyli umówmy się;)

...że za oknem mamy wiosnę, że te Święta są wiosenne, oraz na to, że to są jajeczka :)) 
Moje pierwsze w życiu :), zrobione z głowy, szydełkowe, lekko przestrzenne.




Nie obyło się bez frustracji,
że nie stanę na wysokości zadania:((,
oraz
 zmarzniętej głowy w poszukiwaniu bawełny w odpowiednim kolorze. 
Niestety, u mnie w dzielnicy takich brak...
więc zrobiłam z tego co mam w domu, a mianowicie z muliny do haftu:)

Jedno jajeczko, to jeden moteczek - 8 metrów, ich wysokość to około 6-7 cm. 

Czyli u mnie znów sprawdziło się przysłowie...
"potrzeba matką wynalazku":))

sobota, 23 marca 2013

Przepis na tęczę:)

Do zrobienia tęczy potrzebne nam są;
słonko, szydełko, kolorowe włóczki, troszkę matematyki i odrobina fantazji.
I już;)



Wkrótce inna wersja tęczy:)

środa, 20 marca 2013

Japońskie kwiaty moherowe....czyli o zderzeniu wiosny z zimą:)

Miała już być, nie wiem, gdzie jest::( u mnie jej nie ma.
Wiosna oczywiście:))



Dostałam zamówienie na cztery takie  kwiaty,
właśnie w tych kolorach i tak mi się skojarzyło z aktualną porą roku.

wtorek, 19 marca 2013

Na przekór szarości za oknem:)

Takie bamboszki szydełkowe, tęczowe same zrobiły się jakiś czas temu. 
Dziś wyszły z koszyka, gdy szukałam akurat potrzebnej  włóczki....


W realu  są bardziej kolorowe i radosne....
i nie mają żadnego właściciela...ot takie, bambosze krasnalowe:) 

sobota, 16 marca 2013

Melanżowe mitenki warkoczowe:)

Skoro zima trzyma.... zrobiłam ciepłe mitenki na drutach.

Połączyłam dwie cienkie niteczki tego samego moherku, który wcześniej był użyty do zrobienia tej chusty i beretu:) 


Są lekkie, mięciutkie i ciepłe. Zużyłam na nie ok 6 dkg włóczki.

U mnie dziś słonko, mimo, że zimno nadal.
Ale wiosna już za progiem:) i tego się trzymam.

wtorek, 12 marca 2013

Były rozetki i kwiaty, teraz kwadraty:)

Zaszydełkowałam się totalnie, mam  w wirze pracy trzy narzuty, każda inna :)
Ma to i swoje dobre strony, bo  tak bardzo nie przeciążam już szydełkiem stawu dłoni,
na korzyść zszywania elementów kwiatowych.


Zima u mnie ma się dobrze, moja psyche za to gorzej,
no cóż,
kto powiedział, że ma być z górki?
Pracuję więc spokojnie i śledzę przebieg konklawe,
wszak żyjemy w ciekawych czasach:)

niedziela, 10 marca 2013

Szydełkowe, szare dylematy:)

Mam zrobić narzutę, bawełnianą, z tej włóczki.
Ale okazała się za cienka.
Zrobiłam więc rozetkę z podwójnej nitki.
I mam dylemat....czy aby nie za gruba będzie?
Na zdjęciach dla porówniania rozetka z pojedyńczej i podwójnej nitki.
Czekam więc na decyzję autorki pomysłu i myślę;)

Na suszarce zaokiennej mam sople lodu;((
A miała być wiosna...:(

sobota, 9 marca 2013

Przedwiosenne, oceaniczne kwiaty:)

Gdzie jestem, jak mnie tu nie ma?
Ano tu...


Siedzę w kwiatach i zszywam ręcznie kobierzec Posejdona:)
Mam nadzieję na rychły finał.
Zielono mi...zielono;))