Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 28 maja 2013

Szydełkowa tęcza na bis:)

Już dość dawno temu zrobiłam podobne koła tęczowe.


Teraz miałam wyzwanie, by zrobić klony, lecz o większej średnicy- 50 cm.
Chyba się udało?


Niestety kolory nieco odbiegają od realu, nie wiem, czemu aparat się tak buntuje:((
Nie widać na nich ślicznej fuksji w dwóch odcieniach, zielenie jakieś bure.

Teraz tylko pozszywam te big koła, plus poprzednie i będą z tego wielkie prawie pufy-poduchy:)


Nie podoba mi się ta jesień tej wiosny, oj nie;((
Dlatego dziś chociaż u mnie kolorowo:)

niedziela, 26 maja 2013

Kiedy Mama ma trochę wolnego czasu...:)

i czeka na swoje dziecko...to dzierga takie kwiaty- kwadraty:))


Wczoraj w nocy wydziergane, myślałam już o nich od dawna.
Poszukałam troszkę inspiracji w sieci i mam swoje:))




Filiżaneczka jest u mnie od jakiegoś czasu, bo i ja jestem mamą...
od jakiegoś czasu, czyli 24 lat:))
Moja córeczka ostatnio jest na miesięcznej delgacji,daleko ode mnie,
ale przemknęła w ten weekend przez dom jak burza i zdążyła mi osłodzić czekoladkami i wspaniałymi  życzeniami ten majowy, piękny dzień;)


Dziękuję Ci kochana moja:)
Mamy są po to , by bezwarunkowo kochać swoje dzieci, staram się o tym pamiętać ;))


PS. Kawka w takich filiżankach smakuje świetnie,
ale ziółka na lumbago też są wyborne;))

sobota, 25 maja 2013

Szara narzuta szydełkowa - kwiaty i gwiazdki...czyli "Niebo i Ziemia":)

"Heaven and Earth"
To moja pierwsza jednokolorowa narzuta. 




Jestem z niej zadowolona, tym bardziej, że wzór starałam się rozpracować na oko, czyli ze zdjęcia z przepięknej  narzuty z urokliwego  bloga
Villa Koenig.


Wzór mój nieco odbiega od oryginału, ale efekt jest raczej ten sam:))


Nie ukrywam, że jest bardzo pracochłonny.
Brzeg ozdobiłam już bardziej skromnie, ale pofalowało się wszystko ozdobnie;)


Niebawem ujrzycie ją w całej krasie na pięknym blogu wnętrzarskim:)

Dane techniczne;
Włóczka; mieszanka bawełny i akrylu "Kordek".
Waga: z poduszką ok 90 dkg.
Wymiary; 175 x 120 cm.
Czas pracy; bardzo długo:))

Miłej soboty i niedzieli Wam życzę.


Ps. Nie umiem sobie ustawić tak komentarzy do postów, by móc Wam odpowiadać od razu,
ale bardzo Wam kochane za nie
dziękuję;))

Chce się dalej pracować mając tak wspaniałą publiczność
każdego dnia:))

piątek, 24 maja 2013

Przód poduchy szydełkowej z szarej bawełny:)


Czasem życie bywa szare, u mnie tak jest ostatnio. 
Po wcześniejszych stanach zapalnych rąk itp, dla odmiany... dopadły mnie korzonki,
jestem uziemiona totalnie z chodzeniem.
Stwierdziłam też odkrywczo...któryś raz w swoim żywocie... że życie bez bólu bywa piękne:)

A serio, wykańczam zaległości. Jedną z nich jest ten przodzik poduchy.


Zrobiłam go do narzuty, o której wkrótce.
Niestety z braku włóczki, jest tylko przód a nie cała poducha.
Wzór wzięłam z głowy:) czyli z rozety zrobiłam kwadrat.

Słonka, ciepła i radości Wam życzę:) z rzeczy małych.

piątek, 17 maja 2013

Mała zapowiedź poduszek w stylu "marine":)

Jeszcze tylko dorobię muszelki, wszyję guziczki i będą gotowe:)




czwartek, 16 maja 2013

Old school + New trendy = Vintage:)



Miałam taki stary kawałek szydełkowego patchworku.
Nie był robiony przeze mnie.
Uznałam, że może być przodem poduszki:)


I faktycznie, zostałam poproszona o dorobienie tyłu z zapięciem .
Miało być w kolorach zieleni, brązu i czarnego...ale ja nie byłabym sobą,
gdybym nie wmieszała kolorów:)
Do soczystej zieleni dodałam trzy odcienie beżu i brązu, czarny się też znalazł.
A tak bardziej serio, po prostu nie miałam tyle zieleni i brązu w kolorach podobnych do przodu.



Na początku  podeszłam troszkę sceptycznie do tej pracy, ale z chwilą ukończenia poduchy,
którą nieco powiększyłam też  z przodu- jestem zadowolona.


Wszystko wyszło ekologicznie, szybko, tanio i oryginalnie;)

Mam jeszcze jeden taki przód poduszki, a'la słoneczniki, więc chyba wykończę ten mój zielony motek:))
I jak Wam się pomysł podoba?

środa, 15 maja 2013

Kobierzec Posejdona...czyli narzuta African Flowers:)

Poseidon rug ... or bedspread African Flowers :)

Dziś jest dobre światło, słonko, żyć  się chce:)
Więc zrobiłam szybką sesję mojej ostatniej narzucie szydełkowej.


Miałam sporo dowolności w doborze włóczek i kolorów, ale miała być  podobna do mojej poprzedniej- Sawanny:)

Głównie jest to wełna lub jej mieszanki.
Wahałam się bardzo, czy  wmieszać  w zielenie, oliwki, granaty i błękity włóczkę o wdzięcznej nazwie Citronnier zakupionej w sklepie internetowym "Na dodatek".








Ale jestem z niej bardzo zadowolona. 
Mam nadzieję, że Karolina również się ucieszy, a narzuta tym razem jedzie do Szwecji:))





Dane techniczne;
Włóczka : mieszanka wełenki Bergere de France Ideal; alpin, calanque, citronnier, fougere, linaire, marin, myosotis, olivin, persan i wiele innych gatunków włóczek, w tym wełna polska :"Czterdziestka":);)
Waga: 1,50 kg.
Wymiary; 205 x 155 cm.
Kwiaty African Flowers; 224 szt.
Czas pracy; bardzo długo:))

Buziaki zielone i radosne jak ta  "rafa koralowa" Wam posyłam:)
razem z moją Sarenką:)



PS.
Bardzo często dostaję maile z zapytaniami; jakiej włóczki używam, ile jej potrzeba na taki a taki pled itp.
Chętnie odpowiadałam ale mam prośbę; czytajcie mojego bloga, tam jest wszystko.
Staram się podawać  dane właśnie po to, by ułatwić  Wam drogę do samodzielnie wykonanego pledu:))
Ja do wszystkiego dochodzę sama, metodą prób i błędów.
Wszystko zależy od włóczki i jej wydajności. Często i od ceny:)
Mój czas jest już i tak wypełniony po brzegi włóczkami, drutami i szydełkiem, więc proszę , uszanujcie to.
Tym bardziej, że coraz częściej ręce i oczy odmawiają mi posłuszeństwa, więc i nad komputerem nie ślęczę tak długo, jak bym tego chciała.
A nie mam w zwyczaju pozostawiać  maili bez odpowiedzi.
Często napiszę się,  naobliczam, udzielę rad jak tylko mogę...
a nie dostanę zwykłego maila zwrotnego z czarodziejskim słowem;  dziękuję:)...

sobota, 11 maja 2013

Szydełkowa mandala w kolorze majowego bzu:)

Crochet mandala in the May lilac color :)



Śliczną, perłową, turecką bawełnę w trzech odcieniach bzu:)) 
czego niestety dobrze na zdjęciach nie widać:((
zamieniłam szydełkiem na kolorowe koło.

Niebawem powstanie z niej poduszka...:)


A tymczasem u mnie pachnie bez, jest zielono i majowo,
choć deszczowo i chłodno.

Dobrej niedzieli Wam życzę;)

wtorek, 7 maja 2013

Kolejne szydełkowe koła:)

Bardzo długo nie miałam internetu, dziękuję za słowa troski:) i cierpliwość.
Pomalutku odpowiem na wszystkie  maile, opublikuję zaległe prace na blogu.
Majówkowe dni spędziłam pracowicie w domu, nad szydełkiem, czas tak szybko mija... często nie wiem jaki jest dzień tygodnia;)
Zupełnie bez przyczyny (dla odreagowania "nie mania" kontaktu ze światem:)
powstały kolejne mandale,
tym razem z akrylu i nieco przestrzenne.





Kolory znacznie odbiegają od realu, zdjęcia robiłam już wieczorkiem,
jest tam sporo błękitu i turkusu:)
To są duże koła:), powstaną z nich poduszki, na razie zastanawiam się nad tyłem,
czy uszyć ze zwykłego białego płótna czy też zrobić z włóczki. 
Ponadto wykończyłam narzutę african flowers,szare bawełniane rozetki również na finiszu.
Pozdrawiam Was wreszcie zielono,majowo
i mam nadzieję na więcej słonka;)