Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Poświąteczne inspiracje;)

Czasem bywa tak, że zbieg zdarzeń przejdzie przez nasze życie całą chmarą. 
I tak było u mnie, tuż przed świętami,
kilka rzeczy odmówiło mi posłuszeństwa, w tym komputer i net. 

Jednak ta ciemna chmura za mną, święta minęły,
przed nami ostanie dni a właściwie godziny Starego Roku:)
W takich chwilach mojej ciszy na blogu, jak ta ostatnia,
Moi Wierni Czytelnicy
czuwają , piszą i podsyłają mi nowe inspiracje a to na druty,
a to na szydełko:)
Za wszystkie bardzo dziękuję!:)

Źródło - klik

Jakiś czas temu Irenka podesłała mi właśnię tę, radosną narzutę:) 

Prawda, że bardzo zakręcona i ciekawa?
Aż chce się złapać za szydełko i dziergać:)

Spokojnego końca Roku Wam życzę:) 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Na szare, grudniowe dni- szare skarpety z warkoczem:)


Kolejne skarpety z norweskiej wełny:) 


Te zrobiłam nieco inaczej, pięta wyrobiona jest ściągaczem,
 by skarpety nie były takie gładkie i szare.


Tu na zbliżeniu widoczne jest, jaka to wełna, 
miękka i niezbyt mocno skręcona, delikatnie melanżowa. 

Dal porównania wielkości  moich skarpet; 
zdjęcie wszystkich trzech ostatnich:)


Na tym jeszcze nie koniec...:)

Polecam Wam również na prezenty:
 moje skarpety, chusty i szale, pod etykietą 
For sale:) - klik
Szare skarpety z tego posta są również do wzięcia od zaraz;) 
rozmiar 37-38,
zapraszam.

Dobrego dnia Wam życzę 
i dzięki że zaglądacie w ten zwariowany, 
przedświąteczny czas.

sobota, 13 grudnia 2014

Wełniane skarpety w paski- dla Renifera:)


Dziś skarpety nieco inne, w melanżowe, beżowo-brązowe  paski. 



Zrobiłam je z wełny typowo "skarpetkowej", 
oraz prawdziwej wełny 100% owczej, norweskiej. 
Jak widzicie, paski układają się lekko cieniowane, ale jest jeszcze coś:) 

Dopiero przy zdjęciach w dziennym świetle zauważyłam, 
że kolor tła w obu nieco się różni:)
Przy świetle wieczornym wcale tego nie było widać i byłam pewna,
 że jest to ta sama wełna:) bo i metki były identyczne.



Na szczęście obie grzeją tak samo:))



Zima dopiero jakby przed nami, więc jeśli chcecie posiadać podobne,
 zwariowane  skarpety,
 z prawdziwej wełny, piszcie proszę   na adres mailowy:)

Następne skarpety będą szare, czyli cdn:)

piątek, 12 grudnia 2014

Granatowe, wełniane skarpety z warkoczem:)



Po dłuższej przerwie, z przyczyn technicznych:( ,
mogę wreszcie opublikować te skarpetki.
Zrobiłam je  z grubszej wełny 100 %, norweskiej, mięsistej i miękkiej:).
Początkowo robiłam je jako męskie, 
bo i są większe niż zwykle, i dłuższe, kolor  taki jeansowy, 
ciemny, męski raczej:)



Jednak w końcu trafiły do Pani Małgosi,
 jako Mikołajowy, spóźniony nieco prezent:)
Mam nadzieję,  że dobrze posłużą na te zimne dni.


Dane techniczne: 
rozmiar 38-39, 
zużyłam ok. 10 dkg wełny, 
drutki chyba nr 3?

Następne niebawem, skarpetki oczywiście:))

piątek, 21 listopada 2014

Morskie mohery:)


Dostałam jakiś czas temu mały ale bardzo miły podarunek
 z morskimi moherami:)

Początkowo miałam w planie zrobić z nich szydełkowy szal kwiatowy, ale połączenie kilku odcieni błękitu i jednego cieniowanego motka tak mnie zauroczyło,
że pomyśłałam: 
..."dodam kilka swoich kłębuszków wrzosów i fioletów
i wyjdzie super lekki sweter- w paski:)"


Jak widzicie usiadłam do drutów,
na okrągło zrobiłam w jeden wieczór
coś tylko dla siebie:) 
na zimne dni. 
Na drugi dzień już nie byłam tak zachwycona,
bo uznałam, 
że jednak nie mam figury modelki:) 
a  moher dodaje objętości 
nie tylko samemu sobie;)



Sprułam i oddzieliłam ten jeden, cieniowany,
piękny motek. 
Szybko zrobiłam z niego coś zupełnie innego,
ale o tym w następnym poście:) 

Pozdrawiam zakręcone miłośniczki
włóczek i koloru:)

środa, 12 listopada 2014

Zwariowane skarpety w paski...czyli " Crazy striped socks":)

Skończyłam grubaśne skarpety na wielki mróz:)
Nadają się do botków, kozaczków i do spania również:)


Zrobiłam je z podwójnej wełny owczej,
z niewielką mieszanką akrylu
w kolorowych paskach. 
Ważą ok. 18 dkg.
Jest to mój nr 18:)


Tu na zdjęciach jeszcze przed praniem:),
później wyrównają się paseczki  i zmiękną ,
bo tak są nieco zgrzebne. 


A na drutkach już mam następne,  z wełny norweskiej,
średniej grubości, tym razem z warkoczem:)

Dziękuję Wam bardzo za komentarze
pod poprzednim postem:) 
Miło wiedzieć, że ktoś tu na mnie czeka:)

piątek, 31 października 2014

W połowie drogi:)


To do mnie niepodobne, 
ale tylko dwa posty napisałam w tym miesiącu:(
Ogarnęła mnie niemoc twórcza,
dopadły przewlekłe choróbska, plany wzięły w łeb, 
maile czekają na odpisanie:)
Ale nie jest tragicznie,
wzięłam na drutki małą robótkę-
skarpetki wełniane, misz- maszowe:)


Musiałam pokombinować z kolorową włóczką, 
bo są to mniejsze kawałki,
bałam się też, czy wystarczy mi 
na dwie skarpetki, stąd paski. 




Zawsze , gdy mam mało włóczki,
robię jedną skarpetkę do pewnego momentu,
potem zaczynam drugą i nieraz dosłownie,
wyrabiam dany kolor do ostatniego centymetra
 Jednocześnie widzę, ile dodać drugiego koloru, czy tła:)



Ponadto wstawiam Wam zdjęcia mojego,
śląskiego, jesiennego  zachodu słońca. 
Niestety, kolory są tylko częściowo uchwycone,
bo niebo przeszło samo siebie:
począwszy od żółtego przez pomarańcze, róże 
do wszystkich odcieni fioletu.



Aparat telefoniczny również nie jest okiem-
więc nie ogarnia całego widnokręgu
i  nieba nad moim oknem:)

Obiecuję poprawę...
czyli w listopadzie 
więcej postów i  barw:)

niedziela, 12 października 2014

Kawałki tęczy:)


Te kolorowe, tęczowe romby 
wkrótce pojawią się w nowej chuście:)
Robiłam ją mimochodem, 
z różnych motków  tej samej włóczki. 



Będzie więc inna i jedyna taka 
w moim dziewiarskim dorobku. 


Do zobaczenia niebawem:)
Pogodnych myśli Wam życzę,
adekwatnie do przepięknego lata  tej  jesieni.




Tylko mi żal, że  słonko
tak szybko i wcześnie  znika za horyzontem:(

sobota, 4 października 2014

Skarpetkami jesień się zaczyna:)



W tych skarpetkach, nietypowych,
bo niesymetrycznych:) 
połączylam dwie nitki.



Jedna, to znany (klik:) Wam bardzo delikatny  
Moher Special Ebruli, 
 druga, cieniutka wełenka 100%
w kolorze pudrowego różu.

Warkocza, jak widać celowo 
nie umieściłam równo na środku,
a nieco z boku stopy.



Zaczęłam również próbkę z cieniutkiej,
delikatnej,  
różowej włóczki na szydełku.




Dziś jest Dzień św. Franciszka, więc dokładam zdjęcie,
jak moja psinka
śpi z kotem i człowiekiem:)



Dobrego, ciepłego  tygodnia
i słonka Wam życzę;)

piątek, 26 września 2014

Zgrzebna, norweska wełna... i co dalej? :)

Mam taką wełnę, 
owcza, przędziona z 2 lub 3 nitek, 
zgrzebna, czyli trochę gryzie;)
Wypróbowałam ją szydełkiem
w ażurowych kwadratach. 


Jednak nie mam ostatecznego pomysłu,
co z niej zrobić , bo narzuta,
czy sweter na wierzch i ostrą zimę, 
to tylko  dla tych, 
którzy lubią zgrzebnośc
i umiarkowaną szorstkość.
Jeden szary kwadracik wyprałam delikatnie,
 nieco zmiękła, jakby mniej gryzie,
ale jednak to wełna:)
Zrobiłabym i skarpetki, ale chyba tylko
z adnotacją- 
"lecznicze
czyli gryząc, jednocześnie  
rozgrzewają 
i pobudzają receptory naszego ciała":))


A może Wy macie jakiegoś pomysła
dla mnie na tą wełnę, 
bo mam jej sporo;)

Pozdrawiam Was
jesiennie,
życząc duużo optymizmu,
również   sobie:)

czwartek, 18 września 2014

Kwiatki i serduszka bawełniane- w chłodnych, wrześniowych kolorach:)




Na bardzo pilne zamówienie zrobiłam
te kwiatuszki,
mniejsze i większe, na szydełku,
z bawełny dobrej jakości .





Ponieważ taka praca głównie odbywa się nocą,
zmęczone asystowaniem kocięta
odsypiają w dzień :)



Do miłego mili moi,
cdn.
niebawem:)



"Tęsknota"
Kiedy patrzę w niebo...
nie ma mnie tu, jestem z Nimi.....
plączę nici, niczym Ariadna, by nie zgubić drogi ...
przy świetle Księżyca...plączę myśli i nici,
bo tego mnie nauczyłaś,
Mamo moja...

Trzymam się tej nitki na wietrze, 
jak drogowskazu,
do spraw swoich i dzieci...

Jeszcze nie czas...nie czas na mnie...
Jeszcze chcę poczuć Ziemię pod stopami...
11.09.2014


dla mojej 
Mamy
(16.09.1924- 30.01.1997)  

kochała kolory i wrzosy, 
skończyłaby niedawno 90 lat....