Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 7 lutego 2015

Wełniane skarpety z celtyckim warkoczem:)

Te skarpety zaczęłam tuż przed świętami, ale niestety, 
nie dane mi ich było szybko skończyć.


Już w tym roku, zrobiłam spokojnie drugą skarpetę, 
ale na odmianę komp zaszwankował, więc zdjęcia dopiero teraz. 
Zrobiłam je z cienkiej, podwójnej wełny, tradycyjnie norweskiej:)
w kolorze gołębio-szarym:)


Lubię ten motyw celtyckich plecionek, tu zrobiłam je troszkę  większe niż poprzednio.
Na zdjęciach są nieco nieforemne
bo nie były prane, ale zmiękną zdecydowanie po wypłukaniu w fajnym płynie;)


Na dokładkę , moje kolory nieba za oknem.


 Zachód słońca bywa u mnie bardzo kolorowy, 
poprzez zapylenie regionu.


 A na drutkach kolejne skarpety-w kolorze tym razem. 


Robią się prawie same:) gdy łączę przyjemne z pożytecznym:)
Buziaki, dla wytrwałych i słonka Wam życzę:)


6 komentarzy:

  1. Bardzo fajne sa skarpetki, a te kolorowe sa wspaniale, zachody u Ciebie piekne,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne skarpety ja jeszcze nie robiłam , chyba nie potrafie ale nigdy nie próbowałam .

    OdpowiedzUsuń
  3. Święta były ciepłe, więc skarpety cierpliwie doczekały do chłodnych dni :))
    Piękny zachód słońca!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne te skarpetki! Pozdrawiam ciepłó

    OdpowiedzUsuń