Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

poniedziałek, 18 maja 2015

Sweter z koła- ku pamięci:)


Zrobiłam go już dawno, o tu:) 
występował jako meduza.
Średnica koła ok. 140 cm:)
Czyli: prawie płaszcz z dzianiny.


Nawet zrobiłam mu  jeden rękaw,
brzeg wykończyłam wkoło szerokim pasem na szydełku.


Ale w międzyczasie zrobiłam dwa swetry z koła, 
w zieleni:)
czekają na mój wolny czas i chęci do wszycia nitek.


Snując dalej swą opowieść...
nauczyłam się w tych swetrach dodawać  oczka bez dziurek, 
robić  oczka nie przekręcone:)... 
więc ta pierwsza meduza już mi się nie podobała...


Nie miałam serca do niej z tymi dziurami i ogólnie. 
Więc sweter trafił do pudła , z napisem- do sprucia.

Wyjmowałam go kilka razy, jednak żal mi było go popruć , 
bez zdjęć  dla potomności:) 

Zrobiłam, sprułam, jest już nowe, małe koło na drutach,
ale czy kołem zostanie, tego nie wie nikt!


Wmieszałam kilka zdjeć mojej
surfinii :)
Gdy ją przyniosłam z Biedronki, miała zaledwie dwa kwiatki,
które zaraz opadły.




Teraz, po kilku dniach mojej pielęgnacji,
zakwitła całym  mnóstwem kwiatów
 i
jest po prostu cudowna!:)


1 komentarz:

  1. Piękne kolory :)) Chciałam się zabrać za podobny sweter ... ale zastanawiam się jak się go nosi ... wygodny? użyteczny?
    Surfinia pięknie się odwdzięczyła za troskę :)

    OdpowiedzUsuń