Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

niedziela, 29 listopada 2015

Stroik i girlanda świąteczna:)


Pomalutku trzeba przygotować się do Świąt:)



Taki pachnący cynamonem stroik i girlandę,
jako zadanie zrobiła wczoraj 
moja córka na zajęciach.


Obie dekoracje stanowią własność szkoły, 
więc dla domu trzeba zrobić niebawem:)

Chwilowo nie mogę z przyczyn technicznych wstawić
 moich  postów robótkowych.
W kolejce jednak cierpliwie czekają zdjęcia:
 skarpet z mchu i paproci:), chusty, firanki, 
dwóch przodów poduszek i żakardowych skarpet:)

Nazbierało się więc tego sporo, mam nadzieję pokazać  niebawem:)
Do miłego mili moi:)

środa, 25 listopada 2015

Florystyczne kompozycje i wianki:)


Moja córka odkryła w sobie kolejną,
nową pasję artystyczną ;)



Zapisała się na  studium florystyki i jest bardzo zadowolona.

Poprosiłam ją o trzy malutkie wianuszki, by ozdobić świątecznie groby naszych bliskich,
 jednak to co przygotowała w tajemnicy:)
 - przeszło moje najśmielsze oczekiwania.


Każda kompozycja była inna i mało tego-
 idealnie kolorystycznie  wpasowały się nam na grobach.



Teraz   przymierzamy się do kompozycji świątecznych.



Jeśli spodobały się Wam Jej prace i chcielibyście zamówić jakiś
np. świąteczny wianuszek
na drzwi itp.- zapraszam na moją pocztę mailową.

Przy okazji wyjazdu na cmentarze,  córka sama
zrobiła dla mnie  takie piękne zdjęcia;
jesienne, sentymentalne, 
ale bardzo ciepłe.




Pejzaże i wspomnienia mojego dzieciństwa, 
gdzie znajoma jest każda dróżka, czy łąka:)
 mają szczególne miejsce w moim sercu.




Niewiele mam zdjęć, bo ich unikam,
ale słoneczne, z wyprawy w rodzinne strony,
z dorosłą już córką też trzeba wkleić do albumu:)




Taki kwiatowo- słoneczny post mi wyszedł,
 mimo, że za oknem mam śnieg:)




sobota, 21 listopada 2015

Jesienne, mgliste klimaty, czyli kolejna zaczęta chusta:)


Już bardzo dawno nie robiłam chusty metodą entrelac, a bardzo ją lubię. 
Uwielbiam wprost przenikanie się kolorów w cieniowanych włóczkach.

Wówczas chusta dzierga się naprawdę sama;)) i szybko,
bo człowiek  zachęcony kolejnym, innym kwadracikiem,
nie może wprost odłożyć robótki.

Tym razem spokojniejsze nieco kolory natury, to wybór Agnieszki.
Za moim oknem jesień, na drutach jesień,
ale niech Was nie zwiodą moje pierwsze skojarzenia,
bo nazwę dla chusty już mam, zupełnie inną, choć też naturalną ;))

Muszę troszkę przyspieszyć tempo wpisów na blogu,
bo patrząc wstecz, jakoś ten rok mizerniutki.

Słonecznych , ciepłych jesiennych dni Wam życzę:)

poniedziałek, 9 listopada 2015

Wełniane skarpety z czarnej owcy, z warkoczem:)


Kolejne spore skarpety na drutach, zrobiłam z czarnej, 
dość grubej, wełny norweskiej.


Pięty i palce wzmocniłam dodatkowo
cieniutką nitką czarnego akrylu.


Kolorowy kwiatek umieściłam tu celowo, dla kontrastu,
gdyż tylko wówczas czerń wychodzi na zdjęciach "po japońsku"
czyli jako- tako:) 


Początkowo miała tu być  śliczna, pomarańczowa
dynia Hokkaido,
ale zniknęła w zupie;) 


Do zobaczenia mili moi:)...niebawem.