Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 10 września 2016

Żółto-turkusowe skarpety i albańskie kolczyki:)


Za oknem upał, cudowny, piękny wrzesień...
a ja znów znalazłam zapomniane,
 zwariowane i misz- maszowe skarpety:)


Zrobiłam je jako jedne z pierwszych, więc mają przekręcone oczka,
 są za grube i nieco sztywne.
Obie pary mają jednakową liczbę oczek,
 na zdjęciach wyszło jakby były  różne,
 z dwóch par:))
Po prostu jedna przymierzałam przed zdjęciem i tak zostało- nierówno:)
Oczywiście je spruję, zrobię na nowo, 
chyba już z pojedynczej włóczki. 


Głównie jest to wełna, oraz nawet 
mieszanka wełny i angory- ten turkus z metaliczną nitką;)


Kolorystycznie wpasowały mi się śliczne kolczyki, 
jakie dostałam od córki z Albanii;)


Pani sprzedająca na targu zapewniała, 
że sama rękodzieło to stworzyła.


Jest to blaszka miedziana, z wygrawerowanym wzorem, pociągnięta emalią.
Z tyłu są zupełnie miedziane.


I na koniec- dawno nie było Laluni:)




Tu na moim stole, przy komputerze, 
dwie białe koteczki i myszka;))

1 komentarz:

  1. Och tez dawno nie dziergalam skarpet. Kolczyki sliczne, bardzo oryginalne :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń