Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 1 października 2016

Alpejskie jezioro- cz.2.- czyli dziergam na okrągło:)


Po zrobieniu ściągacza na półokrągłym dole,  
dorobilam drugi i trzeci element, czyli rękawy:) 
Każdy z nich jest inny:)
Tym samym doszłam do karczku. 

Teraz wszystko przekładam
na jedną parę grubych drutów z żyłką.


Sweter jest robiony bez zszywania.


Bardzo lubię ten zestaw kolorów, fiolety, szafiry, granaty, 
błękity i  zielenie w różnych odcieniach.


Bogata, często zmieniająca się faktura,
sporo moheru oraz grubej wełny. 
Nie jest nudno:)



Jest ciepło i słonecznie,
wczoraj w oknie opalałam się przy ok. 30 stopniach:)
i robiłam ten sweter:)

Tymczasem moje kocięta...
przesypiają większość dnia;)


Jak zasłoni sie łapką oczy i nos,
to od razu zapada się w sen
- nie znacie tego sposobu? :))


Do miłego mili moi:)

3 komentarze: