Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Szydełkowa poduszka dla małej Nafas:)


Musiałam zmierzyć się tym razem
z nie lada zadaniem:)
Alina poprosiła o poduszkę dla 4-letniej dziewczynki, 
która mieszka w Londynie. 
I...byłoby super, gdybym wyszydełkowała Jej imię;)


Teoretycznie się da, a jakże:)
Ale ja nigdy dotąd nie  szydełkowałam ściegiem gobelinowym, 
jakie widuję na blogach,
a na eksperymenty, niestety nie miałam czasu.


Postanowiłam wybrać znaną mi metodę
wzorów wrabianych,
na drutach. 


Tak powstała Nafas:)
Doszyłam do  tego kwadraciki
i jakoś udało mi się "sklecić" podusię:)
Miałam dowolność koloru i wzoru.


Alina do końca nie wiedziała, jak poduszka wygląda. 
I takie dziewczyny kocham najbardziej:) 
To znaczy te, które do mnie wracają i dają mi
wolność
w tworzeniu:)

Tył zrobiłam w różu i turkusie.


Poduszka spodobała się,  a i ja jestem zadowolona, 
że mój pomysł się udał. 


Podusia zrobiona w całości z akrylu 
plus nieco mojej jaśniutkiej, różowej włóczki:)



I tym oto sposobem, jak nigdy dotąd o tej porze,
skoro skończyłam szydełkowe i dziane  prezenty:)
mogę się cieszyć dzierganiem wyłącznie dla siebie, 
z mojego... Mikołaja:))
Dodatkowo przyplątało mi się paskudne przeziębienie.
Odpukać... dawno już tak nie chorowałam...
więc żeby nie zwariować i skutecznie, w łóżku zwalczyć wirusa,
zajęłam na kilka dni ręce drutkami. 

Ale o tym, już w innym poście;))

2 komentarze:

  1. Śliczne obie podpisie! Super kolorystyka taka Boho!dziewczynka z pewnością się ucieszy :-). Zdrówka dla Ciebie kochana!

    OdpowiedzUsuń
  2. Krysiu, jesteś niesamowita. Ja nawet sobie nie potrafię wyobrazić, jak takie napisy się robi. Życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń