Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 10 czerwca 2016

Jeden kwadracik...czyli jak poszerzyć sukienkę;)

Moja córka kupiła sobie na jesieni sukienkę, z fantazyjnym wycięciem na plecach.
Była ciut za ciasna w biuście, ale tak się jej podobała
( ...że o atrakcyjnej cenie nie wspomnę...:), 
że po prostu musiała ją mieć. 
Sukienka była chyba szyta "na wieszak", faktycznie baaardzo szczupłe S.
"Mamo, poradź coś!:("
 poprosiła moja córcia,
gdy tylko temperatura nam wzrosła tej wiosny:)
Wyobraźni mi raczej nie brakuje, więc do dzieła;)
Dwa rogi z tkaniny były zszyte bardzo mocno, ale ładnie podwinięty szew dał się rozpruć. 
Zakupiłam cienki kordonek, później się okazało, że za cienki na moje oczy:(.
Z podwójnej nitki zrobiłam szybko kwadracik ażurowy na szydełku. 
Przypięłam go na zewnątrz szpilkami,  a od dołu, 
czyli od podszewki przyszyłam ręcznie tym samym kordonkiem. 


Na szybko zrobiłam jedno zdjęcie;)
Dostałam buziaka w nagrodę za pomysł.
Jednak ostatniopogoda nie sprzyjała takim wydekoltowanym plecom, 
a córka w międzyczasie oznajmiła mi po kolejnej przymiarce, że chyba sukienka jest za luźna...
Wg mnie nie jest. 
No ale klient nasz pan:))....być może zrobię mniejszy kwadracik, 
na razie negocjujemy:)



Na dokładkę wklejam zdjęcie  potrawy z niczego, 
czyli co było w domu, ugotowane w 5 minut na obiad.:)

Było trochę ugotowanego makaronu z poprzedniego dnia, 
podsmażyłam osobno troszkę pysznej kiełbaski, 
następnie cukinia, por i seler naciowy z przyprawami, jakie akurat były w domu. 
Znalazł się pomidorek, 
 a sałata  zielona,  w trzech odmianach rośnie mi na parapecie;) 



Było pyyyycha i maks szybko zrobione:)
Od jakiegoś czasu córka robi zdjęcia temu co jemy, 
być może niebawem będzie więcej postów kulinarnych:)

Do miłego mili moi:)

piątek, 3 czerwca 2016

Szydełkowa chusta - rafa koralowa:)



Jeszcze chyba zimą dostałam od "nadmorskiej" Eli 
dużą paczkę z włóczkami, 
a w niej była i ta , cieniowana.


Bardzo lubię ten moherek, już z niego, 
 nieco w innych kolorach robiłam wcześniej takie chusty.


Tym razem chyba w lutym? wydziergałam przy tv, 
niby mimochodem, znany Wam wzór. 



Prawdziwy koralowiec wybarwiony jest właśnie od kremu, 
do odcieni rudego i wreszcie do czerwonego koralu:)





Źródło; internet


Dane techniczne: 
- wzór: autorski
- włóczka:  Moher Special Ebruli, 10% moher, 10%wełna, 80% akryl,
   - szerokość w ramionach: 190 cm,
   - wysokość w dół od karku: 110 cm,
   - waga: 16 dkg.


                                                      Póki co,  chusta nie ma właścicielki:)


Pięknie zakwitła mi zeszłoroczna lilia.


Wykorzystałam ją więc do zdjęć;)


Nieco tylko zmieniła kolor kwiatów, 
na intensywniejszy. 

Miłego weekendu Wam życzę;)