Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

czwartek, 26 stycznia 2017

Szare, zgrzebne skarpety wełniane z warkoczami- wersja druga:)




Byłam bardzo wkurzona, bo już po raz drugi w ciągu kilku lat, 
zaginęła mi przesyłka polecona.
Tym razem niestety, do Szwecji.
Wyszła z naszego kraju i słuch o niej zaginął.



Czekam na info z poczty, a w międzyczasie zrobiłam dla Angelici nowe skarpety, 
prawie identyczne jak poprzednie.

Nie miałam już tej samej wełny, 
ale znalazłam dość grubą, w pięknym, szarym kolorze.


Dodałam do niej mały motek w podobnym odcieniu i z niej zrobiłam pięty, 
bo by na całe skarpety nie starczyło tego motka.



Znów gęsto przeplatałam warkocze,
skarpety są nieco zgrzebne,
ale super grzeją;)







I po szarościach, już u mnie na drutach kolory:)


Jak widzicie, kocięta mi dzielnie pomagają:)



5 komentarzy:

  1. Piękne skarpety i szczerze zazdroszczę .. oczywiście skarpet , a nie zaginionej przesyłki:)
    Co ta poczta wyrabia ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, ale przykrość z powodu tej przesyłki... Ale chociaż skarpety piękne ;) Bardzo mi się podoba ten odcień szarości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne.skarpety.stworzylas,super,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Super skarpety! Najważniejsze, by grzały! I kociaki - rozkoszne maleństwa:))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Warkocze są super wzorem na każdą robótkę - skarpety bardzo cieplutko wyglądają, fajne są :)Pozdrawiam, K:)

    OdpowiedzUsuń