Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

wtorek, 21 marca 2017

Bardzo lekka sukienka w tęczowe paski:)


Ta sukienka początkowo była swetrem, potem tuniką, ale skoro zostało włóczki,
postanowiłam zrobić taką długość, aż skończy się nitka;)  


Całość powstała w ramach wykorzystywania zaległych koncówek cieniowanych 
włóczek po chustach i swetrach,  oraz różnych, kolorowych moherków. 


 Kolejny raz , już po zakończeniu dołu, przerobiłam dekolt,
a sukienka robiona była od góry:))) i bezszwowo.




Chciałam ją nazwać "Wolność i bunt":)) ale skończyło sie na tęczowej.
Dlaczego wolność?
 bo miałam dużą swobodę  w doborze swoich kolorów i ich przenikania.
Bunt?
bo nie miałam zamiaru wszywać nitek na lewej stronie.


Jednak sukienka spodobała sie Agatce, 
poprosiła o wszycie nitek i tyle mi  z buntu zostało:))



Agata to śliczna dziewczyna o świetlistych, 
ognistych, pomarańczowych włosach:)
Mam nadzieję na zdjęcie na modelce.


Sukienka waży niewiele, bo około 50 dkg. a jej długość-
dla mnie, za kolano to 100cm.


No i teraz nie ma rady, będę musiała zrobić kolejną,
tym razem dla siebie:))


Tu lewa strona sukienki.



7 komentarzy:

  1. Śliczna:) Dla mnie za dużo kolorów na raz, ale zastanawia mnie jak ona będzie wyglądała na kimś:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna:) taka radosna:) ..a ta włóczka nie gryzie...? z pewnością nastraja optymistycznie:) pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie gryzie, mimo, ze to różne moherki a cieniowana to mieciutka wełna z akrylem:)

      Usuń
  3. Na obecną porę roku jak znalazł:) Prześliczna:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zarówno po lewej jak i po prawej stronie sukienka prezentuje się ślicznie! Ja bym nosiła po lewej:))
    Pamiętam, jak robiłam sobie swetry na drutach, to często zamieniałam prawą na lewą, bo wzór - nawet z warkoczami - lepiej mi się podobał:))
    Czekam na kolejną Twoją "tęczową sukienkę".
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń