Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

środa, 12 lipca 2017

Szal- eństwo na wrzosowisku czyli "Madness on the moor"



Kolejny big- szal zrobiłam na szydełku:)) 



Uwielbiam, jak wiecie taką kolorystykę;) 
na równi z morską:))



Tym razem, przy okazji zdjęć, moje skojarzeniowe myślenie:)
pognało ku wrzosowiskom:) 


Wmieszałam do różnych motków w odcieniach różu i fioletu, 
również nieco  malachitowej, 
pięknej zieleni, no i klapa, nie widać na fotkach:(. 



Pozwoliłam sobie kolejny raz udokumentować moje kolorystyczne,
abstrakcyjne  obrazy, jakie mam w głowie..:)
i pożyczyłam zdjęcie z netu:) 




O dziwo, są to polskie wrzosowiska,
rezerwat przyrody w Okonku,
koło Szczecinka:)
Źródło tu:)



Nie mogłam sie również oprzeć, by nie zrobić zdjęć pięknym liliom,
jakie dostałam od córki na urodziny. 



Takie prezenty są najlepsze, bo cieszą oko długo:)

Tu kilka zdjeć z innego dnia, 
jeszcze w trakcie dziergania;) 



Jak widzicie za każdym razem towarzyszy mi modelka- Sara:)


I dobrze, bo wg niej, jako odnośnikowi,  mogę sobie troszkę obrobić kolor, 
by uzyskać najbardziej podobny do realu:)





I jeszcze dane techniczne:
wymiary: 220 cm x 105 cm
waga: 36 dkg
włóczka; mieszanka moheru, akrylu, wełny  i alpaki 


2 komentarze: