Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

piątek, 2 sierpnia 2019

Bawełniany kardigan (płaszczyk) z kapturem- "Mohito dla zakonnika"




Historia tego stworzonego przeze mnie melanżu  jest długa:)


Najpierw, dobre kilka lat temu, o tu i tu ;)
zachciało mi się bawełnianej bluzeczki. 

Ponieważ nie miałam bawełny w wystarczającej ilości z jednego koloru- 
postawiłam na melanż, oraz stopniowe wyrabianie zapasów.


Zaczęłam mieszać....i zmieniłam koncepcję. 
Ja - kobieta o figurze bałwanka;)...nie, krótka bluzka
 (czyli tradycyjnie do bioder) odpada;( 
Lepsza tunika, pomyślałam...i tak powstała prawie sukienka- Venus z Milo. 


Przymierzyłam, popadłam w głębsze kompleksy, schowałam do szafy na samo dno. 

Zajęta innymi pracami nie wracałam do niej, mimo, 
iż kilka razy Venus się z szafy wysypała;) 

Ostatnio, od roku staram się pozbywać włóczek, bo jest ich zdecydowanie za dużo. Wyrobiłam kilogram tęczowej bawełny w szydełkowym płaszczyku, (o nim niebawem)... i natychmiast musiałam mieć na drutach następny kilogram;) 


Venus znów się wysypała...przymierzyłam, o nie! 
Wyprałam, sprułam natychmiast i tak, w czerwcu powstał Mohito;)


Jeszcze w trakcie pracy spodobał się smukłej Ani, 
rękawy więc nieco dłuższe.



Po raz pierwszy w życiu robiłam kaptur na drutach 
i tylko tu użyłam igły do zszycia.

Cały płaszczyk robiony w jednym kawałku;)






Zdjęć na "ludziu" brak, może dostanę od Anny;)




Dane techniczne;
włóczka; bawełna, len, jedwab, nieco akrylu w mieszankach
druty; 6 mm
waga; 90 dkg
rozmiar; L-XL
w biodrach; 120 cm
długość; 96 cm
projekt; autorski

5 komentarzy:

  1. Bardzo ładne to wyrabianie zapasów. Świetnie dobrałaś kolory. Na pewno nowej właścicielce przypadnie do gustu:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wyszedł, dobrze wykorzystujesz resztki, u mnie juz koncówka, jak mnie już kusi do zakupu włóczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poddałaś pomysł co zrobić z resztek włóczki :) Świetny płaszczyk !

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny, bardzo ładnie dobrane kolory
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń