Historia tej chusty zaczyna się od jednego motka,
zobaczonego w pasmanterii...
Nie mogłam bez niego wyjść:)
Zazwyczaj mam zajęte ręce , ale ten motek wyrobiłam od razu,
bo przejścia kolorystyczne są wciągające i bardzo energetyczne.
I tak oto przeleżał kawałek zrobionej chusty chyba kilka miesięcy,
aż dokupiłam inne motki tej samej, mięciusieńkiej włóczki.
Skończyłam chustę, tradycyjnie...
nie wszywając nitek i schowałam do pudła.
Z tej strony mnie już dobrze znacie:)
Aż do teraz, gdy chwilowa niedyspozycja ręki spowodowała,
że musiałam odpocząć od drutów...
ale nie od igły:)
Wszyłam niteczki i nawet udało się uprosić córkę do zdjęć:)
Lewa strona: też ładna:))
I jeszcze raz tańczący przód:)
Dane techniczne:
Włóczka; mieszanka wełny i akrylu; Padisah
Wymiary;
- szerokość w ramionach 180 cm,
- wysokość w dół od karku 90 cm,
Waga; ok. 30 dkg.














Piękna chusta. Technika wykonania bardzo pracochłonna i wymagająca uwagi. Gratuluję :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ewo:) Nie jest pracochłonna, same prawe i lewe:)
UsuńJak zwykle pięęękne kolory:)pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńAniu, dzięki....no faktycznie, szarości u mnie mało:)
UsuńMega a te kolory - bajecznie wyszła
OdpowiedzUsuńPiękna chusta. Też niedługo sięgnę do entrelaka bo mam zamówienie na chustę. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńI see your blog daily, it is crispy to study.
OdpowiedzUsuńYour blog is very useful for me & i like so much...
Thanks for sharing the good information!
ดูหนังออนไลน์
Jeszcze takiej nie widziałam, genialna chusta!!! <3
OdpowiedzUsuń