W międzyczasie oczekiwania na białą włóczkę,
zrobiłam kolejną wersję abstrakcyjnej tęczy:)
Zazwyczaj używam wszystkich jej kolorów, wplatam swoje, niezbyt realne...:)
Jednak tym razem miałam jedną wskazówkę kolorystyczną,
zadaną przez Beatkę, - by nie było w niej różu i fioletu:)
No...to nie ma;)
Zupełnie nie mam pojęcia, czy się spodobają te dwa koła,
które niebawem staną się poduchą.
A może zrobię jeszcze jedną , pośrednią wersję z tych samych kolorów?
Będzie do wyboru, do koloru:) !



Śliczne tęczowe koła! Pomimo braku tych miłych kolorów - też są piękne. :-)
OdpowiedzUsuńdla mnie bomba kolorki
OdpowiedzUsuńPiękne!
OdpowiedzUsuńpiekne! :)))
OdpowiedzUsuń