Dawno nie robiłam kolczyków, a to z tego powodu, że technicznie włóczka nie chce "przejść" przez malutkie koraliki.
Przez duże chce, a jakże, ale jakoś mi nie pasują do niewielkich kwiatuszków szydełkowych.
Tu dla potomności zdjęcia tych, co doczekały się na nową właścicielkę:)
Aktualnie na drutach mam skarpetki bardzo kolorowe, na szydełku narzutę kwiatową, ale czekam na dostawę włóczki, by wpleść jeszcze więcej zieleni:)).
Później to nie będę wiedziała w co ręce włożyć:)
Ale nic to, ja tak lubię, wtedy dobre myśli przychodzą do głowy, odganiają ciemne chmury itp.
PS.
Wiadomość z ostaniej chwili- u mnie już nie ma śniegu:)










.jpg)
.jpg)







.jpg)














