Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

niedziela, 3 lutego 2013

Skarpety wełniane, bardzo wyczekane:)


Skarpetki nr 5 i 6:)
Miały być bardzo kolorowe, energetyczne i radosne, więc wyszedł mi taki melanż:)
 
 
 
Posted by Picasa
Drugie spokojne, ze znanej Wam wcześniej wrzosowej wełenki 100%.
Ale są inne, długaśne, z podwójnej nitki, więc grube i ciepłe:)

Mróz podobno do nas nadciąga tęgi, jak to w lutym normalne:), więc będą jak znalazł:))

6 komentarzy:

  1. Obie pary bardzo mi się podobają. Chyba zaraz wyciągnę włóczkę i też coś w tym stylu wymodzę. Dzięki za inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapitalne, czekam na nie z niecierpliwością *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciepłe śliczności zapraszam was do mojego domku *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam takie skarpetki kiedyś tam, Babusia mi na drutach zrobiła i bardzo je lubiłam:) Twoje piękne te kolorkowe:)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę nauczyć się dziergać takie śliczne skarpetki jak Ty! Na mrozy idealne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja uwielbiam chodzić boso po mieszkaniu, i takie skarpety są do tego najlepsze, gdybym umiała je robić to miałabym kilka par w róóóżnych kolorach zależnie od nastroju :)
    świetne są :)

    OdpowiedzUsuń