

Na prośbę pewnej artystki - Pauli zrobiłam szydełkową, dużą, czerwoną broszkę i kolczyki.
Miękka wełenka w żywoczerwonym kolorze, na brzegach czarny moher.
W środku hematyty i koralik perłowy.
Już bardzo dawno zrobiłam na szydełku etui na telefon.
Przeleżał w szufladzie aż do dziś, gdzie mi wpasował się w kompozycję:)
Paula lubi czerwony kolor- a skoro sztandarowym "kwiatem polskim"jest mak- tak też nazwałam ten komplet.
No to jeszcze mi zostały teraz chabry, malwy, bławatki......i inne ładne kwiatki...
"Bukiety wiejskie, jak wiadomo, wiązane były wzwyż i stromo...."
Czyj to cytat? :)
Polonistki! - proszę dać szansę innym blogerkom:)
I bez "wygooglowywania" proszę:)
Pozdrawiam Was gorąco jak ...mak z serduszkiem:).