Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarpety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skarpety. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 stycznia 2022

Żakardowe skarpetki w kropki i serduszka

 

Zrobiłam je na jesieni 2021 roku, 

ciągle mam zaległości w publikacji;)

Wzór autorski, tworzony w trakcie robótki.


Wykorzystałam resztkę włóczki skarpetkowej, 

oraz kremową mieszankę wełny i akrylu.





Skarpetki robione są metodą tradycyjną.



Do miłego, mili moi;)

piątek, 12 listopada 2021

Wełniane, skarpety w paski- z serduszkami:)

 

Te energetyczne, jesienne skarpetki z wyszytymi serduszkami na palcach
idealnie ogrzeją stopy w chłodne dni.


Wzór ściągaczowy świetnie dopasowuje się do kształtu nogi,
dzięki czemu skarpeta długo zachowa pierwotny kształt.





Pierwszy raz zrobiłam piętę z klinem rzędami skróconymi.


Dane techniczne:
                              Włóczka: kremowa 70% owcza wełna, 30% akryl,                                  kolorowa to mieszanka 75% wełny i 25% polyamid.
Wymiary:
- rozmiar 37-39
- długość stopy bez rozciągania; 24 cm
- wysokość skarpetek; 21 cm.


Kolejne, w kolorach jesiennych liści mam w planie🍁💛🍁



wtorek, 23 czerwca 2020

Zielone, grube, wełniane skarpety z bzem:)




Na przełomie grudnia i stycznia zrobiłam te grubaśne, 

wełniane, zielone skarpety po czym je skutecznie schowałam:)🌿🍀🌿





Miesiąc temu odnalazłam przypadkowo, doczekały się majowego bzu, 

który zakwitł pod moim oknem:)




Gdzie ten czas tak biegnie, 
to ja nie wiem...nie nadążam:)



Zrobiłam je z podwójnej nitki, typowo "skarpetkowej", 
cieniutkiej wełny z domieszką polyamidu.


Skarpetki mają rozmiar 37-39, 
szerokość standardowa.


Tu pięta:) zrobiona ciut inaczej niż zwykle,
z boku są same oczka prawe.


Jak widać, robiłam je od cholewki do palców.


                                              A tu zdjęcia z grudnia, jak powstawały:)
Kolor zdjęć zdecydowanie gorszy, prawda?




Skarpetki nie maja jeszcze właściciela, 
więc chętnych zapraszam:)

***

sobota, 5 maja 2018

Początek maja...kolorowy:)


Znów jestem w takim czasie, 
że przydałyby się ze dwie dodatkowe pary rąk. 



Kończę płaszcz bawełniany, robię właśnie elementy szydełkowe. 


A już patrzy na mnie całe pudło przecudnych końcówek 
wełenek skarpetkowych. 


Nie mogłam się oprzeć.:) 



...podobnie jak moja Lalunia.


 Musiałam już zacząć coś ciepłego i kolorowego :)





środa, 20 grudnia 2017

Przedświąteczne skarpety wełniane, z warkoczem:) (nr 48)



Zrobiłam je z podwójnej nitki. 


Jedna to średniej grubości 100% wełna owcza, druga, 
kremowa, cieniutka to typowa "skarpetkowa", z dodatkiem polyamidu. 


Bardzo się nakombinowałam przy ich zrobieniu, 
kilka razy prułam a to ściągacz a to piętę. 


Ponadto musiałam nieźle się "nagłówkować", by starczyło mi wełny, 
bo miałam w domu tylko resztówki, jak się okazało wełenek w jednym odcieniu. 


Wobec czego ściągacz i piętki są ciut bardzie kremowe:) 


Światło o zmierzchu w grudniu, potrafi zrobić psikusa i na kremowym kolorze 
wstawić różne jego odcienie, jak na śniegu:))


Już nawet w akcie desperacji chciałam namówić dziewczynę, 
by zmieniła kolor na czerwony, śliczny, świąteczny...
tego mam pod dostatkiem. 

Skarpety ważą ok 12 dkg. i nie straszne im mrozy 
nawet ponad minus 20 stopni:))
Rozmiar 38.




Tak, jedni "skarpecą" i robią fotki a inni śpią:))

PS
Własnie dostałam info.że dziewczyna rezygnuje z nich....:(
Niepotrzebnie tylko poświeciłam im ok. 10 godzin pracy, przed Świętami,
gdy mogłam zrobić coś dla zupełnie kogoś innego,
albo prezent dla swoich dzieci:(.
Sorki, ale piszę to, by osoby, które nie parają się rękodziełem,
wiedziały, że taki czas jest bezcenny...
a zapłata może komuś po prostu pomóc urządzić skromne święta...
Ale dość smucenia;)
Inne dzianiny, kolorowe czekają:))