Miało ich nie być, bo nie bardzo wierzyłam w swoje możliwości krawieckie:(
Ale Klient Nasz Pan!
Powstały jako pierwsze moje patchworki szyte, w życiu:)))
Wiecie, że patchworki mogę oglądać bez końca, czyli nałóg, niegroźny, kolorowy, nieco szalony:)
Możliwe, że właśnie zaczyna się moja przygoda z szytymi kiltami i narzutami:)...
Te woreczki są duże, ok 30x40 cm.
Zamówione do narzuty morskiej i wiosennej, na spoooooro lawendy, co by ich mole nie podgryzły, bo są z wełenek dość drogich.
Nie powiem, że nie szyłam długo. Ale co nieco pamiętam z szycia mamy, np to, że trzeba obrzucić brzegi i rozprasować szwy:)
Początkowo przyszyłam włóczkowe kwadraty na maszynie, ale fatalnie to wyglądało.
Sprułam więc, na wilgotno przeprasowałam włóczkę, by pozbyć się jej sprężystości i przyszyłam jakby fastrygując, w rękach.
A na koniec moja Sarenka, śpi na siedząco i się śmieje, lub nasłuchuje, co się dzieje za oknem.
Dobrej soboty dla Was:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woreczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woreczki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 19 maja 2012
czwartek, 23 czerwca 2011
Chmury i burze w kolorze lawendy:)



Niby w czerwcu burze to normalne, ale wszystko z umiarem- prawda?
Chmury w kolorze lawendy i atramentu często wiszą mi nad głową - wtedy bez kawy ani rusz...
A jak lawenda- to przedstawiam Wam dziś śliczne woreczki Kingi.
Już bardzo dawno temu wygrałam Candy i dostałam od Niej takie cudownie pachnące, z kwiatami lawendy, która uchroniła moje zbiory włóczkowe przed molami skutecznie:)
Kinga teraz wypoczywa...ale przeciez możecie zajrzeć do Jej Chałupkowa w poszukiwaniu lawendy, lalek szmacianek, decoupagu i innych fajnych rzeczy, które tworzy:)
A ja macham do Was nieco zmęczona upalym i dusznym dniem Bożego Ciała.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



