Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft gobelinowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft gobelinowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 września 2011

Chatka Puchatka...czyli potrzeba zmiany:)



Od dłuższego czasu mam ogromną potrzebę zmiany.
Ostatnio(4 lata temu;) wpadł mi w ręce gotowy wzór do haftu gobelinowego.
Natychmiast się za niego zabrałam, by zdążyć przed wielką zmianą życiową.
Owszem, zdążyłam, ale zmiana się nie udała....a ja nie oprawiłam haftu...;(.
Dziś go wyciągnęłam ....bo jak powracająca fala ogarnia mnie stara potrzeba:)
Czyli, chyba trzeba oprawić(lub obszyć?) by zaistniał, a wraz z nim przyszła odpowiednia pora na życiowe rewolucje?

Pozdrowienia dla odważnych - co to zmian dużych się nie boją:)

niedziela, 3 lipca 2011

Dzisiejsza kawa, wczorajsza 29-letnia zdobycz i coś na słodko:)






Oj, jesiennie za oknem w środku lata:(
Ale jakoś ratować się kolorami trzeba:)
Wklejam zdjęcia bardzo szybkiego ciasta urodzinowego Martynki- a robię je wyłącznie na urodziny dzieci od 21 lat( syn ma 22 lata;)- i zawsze sie udaje, mimo, iż za każdym razem inne.

Przepis na tort bez pieczenia:)
Na dno tortownicy pokruszyć biszkopty, herbatniki- dowolnie:)
Krem budyniowy:
ugotować 2 budynie dowolnego smaku:)w 1/2 litra mleka, gdy przestygnie nieco- dodać pół, lub mniej kostki masła.
Można wrzucić rodzynki, orzechy, zapach waniliowy lub pomarańczowy( wg gustu) kilka kropli.
Jeszcze ciepły budyń wymieszać z masłem aż powstanie gładka masa.
Krem wyłożyć na dno tortownicy, na biszkopty lub przełożyć gotowy biszkopt- jeśli mamy:) .
Owoce z puszki( ananas, brzoskwinia) lub sezonowe: truskawki, jagody-wyłożyć na krem.
Następnie tężejącą galaretką zalać owoce.
Inna wersja- bez galaretki, to posypanie wiórkami kokosowymui góry ciasta i udekorowanie owocami, orzechami, rodzynkami.
Smacznego:)
Czas pracy- ok 1/2 godziny.





A przedstawiam Wam moją dość starą pracę- na szybko haftowałam, niecierpliwie, gdy dzieci wyjechały na jakąś wycieczkę w góry.
Bardzo drobna kanwa wkurzała mnie, więc tylko miejscami krzyżyki, a większość półkrzyżyki:)
Niedawno odkryłam, że mam i schemat chłopczyka....tylko z czasem u mnie gorzej:(.

Jeszcze popatrzcie- jaką zdobycz upolowałam na prawdziwym pchlim targu za całe 2 zł a kiedyś kosztowała 100:)
Książka z 1982 roku- czyli ma 29 lat, ale świetnie są opisane rodzaje i techniki haftów regionalnych.
Będę pomalutku haftować krok po kroku, bo haftow płaskich nie zdążyłam się od Mamy nauczyć.

I jeszcze w środku znalazłam kawałek karteczki z pieczątką Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego z Gdańska....- i w wyobraźni zastanawiam się, jak taka ciekawa książka- dla mnie skarb- zawędrowała przez całą Polskę znad morza na Śląsk..:)), jakie były jej losy, przez ile rąk przeszła, zanim trafiła do mnie?:))

Dobrego i słonecznego tygodnia dla Was.

poniedziałek, 22 marca 2010

Gobelinowe poduszki:)



Pokażę Wam dziś moje poduchy...Upolowane już jakiś czas temu za małe grosiki.
Zawsze jak widzę coś ładnego, rękodzieło, a waham się z kupnem...mówię sobie: czy ja bym haftowała za 8 zł taką poduszkę? A jeszcze gdzie materiał itp..
I wychodzę wtedy ze zdobyczą pod pachą...:)zupełnie rozgrzeszona z moich małych "szaleństw" zakupowych.
Tą w róże mam od dawna, nosi już ślady mojego używania...:)bo zawsze mam ją za plecami, gdy do Was piszę:)
Ta w lilie urzekła mnie niedawno swoim wzorem, mimo, iż kolorystyka raczej nie moja...
Ja to wiecie:) : róże, zielenie, fiolety, cyklameny...