Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warkocze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warkocze. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 marca 2023

Sweter z alpaki, z warkoczami - fuksja


Tak, wiele kilogramów kawy wypiłam 
od ostatniego posta tutaj;)



Robiłam ten sweter nieśpiesznie, 
bo po prostu podobał mi się kolor.


Początki nawet w plenerze..maj 2021.

Później, z potrzeby serca zdecydowałam, 
że będzie on dla córki.


Model klasyczny, tył zupełnie gładki.


Wzór warkoczowy to projekt autorski, tu są 3 różne.


Dane techniczne:

Rozmiar: M - XL

Włóczka; miękka, delikatna (nie gryzie)
 - jedna nitka: 77% alpaka, 23% jedwab
 - druga nitka: 40% moher, 60% akryl
  
Wymiary;
 - obwód: 112 cm, do 120 cm się rozciąga
 - długość: 76 cm

Waga; ok. 25 dkg.



Sweter jest dość długi, dekolt swobodny, delikatnie się wywija. 
Jest miły nawet dla wrażliwej skóry.



Sweter jednak okazał się za długi, 
więc jest wolny i szuka dobrej duszy;)

 

A tymczasem wiosna za rogiem;)

Dobrego dnia Mili Moi!

poniedziałek, 21 grudnia 2020

Szara, wełniana czapka beanie- z warkoczykami i srebrną nitką; )

 


Tym razem duża, szara czapa z warkoczami i srebrną nitką,
niczym skry na śniegu ❄️❄️❄️


Jest mega ciepła, bo ma szlachetny skład; wełna szetland, wełna,
odrobina akrylu i srebrna nitka💗


Takie cieniutkie warkoczyki zrobiłam pierwszy raz, 
ze zdjęcia innej dziewiarki z grupy fb;)


Wymiary:
- obwód czapki: 48 cm- 60 cm, ale jest rozciągliwa, dopasowuje się do głowy,
- wysokość czapki: 30 cm.

Jest ciepła, miękka i miła w noszeniu. 



Jestem z niej bardzo zadowolona.

Czapka szuka swojej głowy;)

niedziela, 21 czerwca 2020

Różowa czapka z warkoczami:)


Jeszcze wczesną, zmienną i zimną w tym roku wiosną,
 Ola wypatrzyła u mnie tę kremową, wełnianą czapkę, 
 zrobioną kilka ładnych lat temu:) 


Spodobała się, ale Ola zagadnęła, czy nie zrobiłabym Jej różowej, 
 na wzór swojej starej, ukochanej, o tej.


Oczywiście, że to nie problem. Zrobiłam, nie bez prucia i przeróbek, 
bo musiała mieć konkretne wymiary. 


Tę zrobiłam z alpaki Dropsa, na okrągło, podwójną nitką,
 zużyłam ok. 6 dkg wełny.


Tu lewa strona czapki- też można nosić;)


A tak powstawała. 



Być może pokuszę się o rozpisanie wzoru na nią, 
bo pomimo prostoty, trzeba troszkę kombinować:)

środa, 8 stycznia 2020

Wełniana czapka z warkoczami;)



Tę czapkę zrobiłam w prezencie świątecznym dla Bartka
- super ratownika Beskidzkiego Oddziału GOPR :)




Wybrałam  merino,  w kolorze cieniowanych szarości.


Cienkie druty, nr 3,5 oraz cienka nitka, 
trzy dni pracy, ale warto było;)



Dane techniczne;
- włóczka: 100% wełna merino Leine Merino, Norwegia 
- waga; ok. 35 g
- wzór; projekt własny





Czapka bardzo lekka, ciepła, nie gryzie i spodobała się, 
co dla mnie najważniejsze ;)

wtorek, 7 maja 2019

Różowy, romantyczny sweterek z cekinami;)



Ten niewielki i prosty sweterek zrobiony jest po raz trzeci;)


Pierwsza wersja była tu;)



Kolejnej nie uwieczniłam, bo był już prawie cały, 
ale za szeroki, robiony na oko;)
Postępy pracy tu;)
Minęły dwa lata....
przyszła pora wykończyć coś z Nieskończoności;)

Ta wersja mi się podoba, jest delikatny, 
kobiecy, romantyczny. 


Jednak niestety moja modelka chyba 
nie podziela mojego entuzjazmu;(


Tył ma nieco dłuższy, boki wygodne rozcięcia.

Dane techniczne;
Włóczka; mięciutki akryl z mieniącymi cekinami, 
plus cieniutka biała niteczka mieszanki wełny i akrylu (z zapasów)
Wzór; projekt własny, robiony od góry, bezszwowo
Waga; 24 dkg
Rozmiar; 36-38



***

Sweterek nie ma właścicielki;)

sobota, 16 lutego 2019

Szare, wełniane, rustykalne mitenki ;)



Już prawie wiosna,
 ale mitenki mogą się jeszcze przydać:)





Zrobiłam je dla innej Krystyny, 
która dała mi wolność w wyborze koloru i warkocza.



Zrobiłam je z grubszej, zgrzebnej nieco, 
rustykalnej wełny owczej.


Mam taką zachomikowaną jeszcze, 
prawie vintage, ale nadal pachnie owcą:) i trochę gryzie.



Ale to akurat dla zdrowotności.
Nie przepadam za dzierganiem szarości, wolę kolory,
nawet takie na moim oknie;)



Niebo też mam lutowe- hiacyntowe;)




Tu oczywiście moja etatowa modelka,
 wbiegła niezaproszona tym razem;)