Im dłużej żyjemy-tym większe zataczamy kręgi:)


Obserwatorzy

sobota, 16 lutego 2019

Szare, wełniane, rustykalne mitenki ;)



Już prawie wiosna,
 ale mitenki mogą się jeszcze przydać:)





Zrobiłam je dla innej Krystyny, 
która dała mi wolność w wyborze koloru i warkocza.



Zrobiłam je z grubszej, zgrzebnej nieco, 
rustykalnej wełny owczej.


Mam taką zachomikowaną jeszcze, 
prawie vintage, ale nadal pachnie owcą:) i trochę gryzie.



Ale to akurat dla zdrowotności.
Nie przepadam za dzierganiem szarości, wolę kolory,
nawet takie na moim oknie;)



Niebo też mam lutowe- hiacyntowe;)




Tu oczywiście moja etatowa modelka,
 wbiegła niezaproszona tym razem;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz