Kiedy urodziła się malutka- dziś duża- 2 - miesięczna Celinka,
ja akurat miałam bardzo zajęte szydełko i druty:(
Jednak postanowiłam, że zrobię dla malutkiej dziewusi coś na szydełku.
Buciki i czapeczki już robiłam, o sukience pomyślałam,
że nie dam rady, postawiłam na sweterek:)
Ale przeciez każda kobieta mała czy duża:),
musi w szafie mieć kardigan.
Styl boho uwielbiam i uważam, że dzieci powinno się
ubierać bardzo kolorowo:))
Połączyłam więc obie te myśli w jedno.
To mój pierwszy raz - zrobienie sweterka na szydełku
dla malutkiego dziecka.
Ponadto po raz pierwszy robiłam wzór serduszek.
Serduszka są widziane z perspektywy dziecka,
gdybym robiła sweterek od dołu, widziałby je widz:)
Posiłkowałam się, ale jak widzicie tylko trochę,
tym sweterkiem.
Zdjęcie z bloga "La Magia del Crochet"
Celowo wybrałam zapięcie, a raczej zawiązywanie na troczki,
gdyż obawiałam się wszyć jakiś guzik czy dwa,
a ponadto dziurek robić nie lubię:(
Sweterek z poprzedniego posta, z kotkiem jest już w posiadaniu
brata Celinki- słodziaka, dwulatka:)
Ja miałam różnicę wielku pomiędzy moimi dziećmi 3 lat,
ale jakoś nie złożyło się nigdy,
bym im zrobiła bliźniacze czy też podobne sweterki:(
To teraz sobie realizuję marzenia...:)


























































