Tych kwiatuszków zrobiłam sporo, bo w sumie 60sztuk :)
Kolory miały być radosne, nasycone.
Pamiętacie jak z dużych kwiatków robiłam firankę
dla Lawendowej Kingi? :)
Teraz, jak tak patrzę na zdjęcia, pomyślałam,
że można z dużych i małych zrobić nie tylko firankę.
Świetnie bezie wyglądała narzuta , kocyk do łóżeczka dziecka,
również coś do ubrania,
czyli tunika, spódnica, sukienka...:)
Jednak wówczas należy użyć znacznie cieńszej bawełny.
Jutro kwiatki lecą do Justynki, a ona powiesi je na swojej kolorowej,
wielobarwnej choince!:)
Celowo nie robiłam im zawieszek,
dodałam jedynie sporo zielonej bawełny na sznureczki.
Po zdjęciu z choinki,
będzie je można wykorzystać na dekorację pokoju dziecinnego
lub na święta wiosenne:)
Czyli kwiatki z bawełny są
mega
uniwersalne!:))








Witaj,sa.przepiekne,dobre.na.taka.bura-szara.zime,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne i radosne będzie świetna dekoracja :)
OdpowiedzUsuńA u Ciebie lato w pełni...wesoło i kolorowo, ile czasu trzeba poświęcić żeby powstało tyle pieknych kwiatków?
OdpowiedzUsuń